czwartek, 26 kwietnia 2012

Jaskry

   Wiedziałam ,że na jednym się nie skończy...(Qrczaki mi powiedziały:)))
 Do kolekcji  dołączył kolejne dwa...
I ciemniejszy....
 Kiedy byłam na rynku..  ich uroda i cena dały mi akuratnie jednobrzmiące polecenie...wracamy razem!!!!
Ciekawe....
...ile ich jeszcze przytacham do domu..hihihi
Przepadłam z kretesem....
Czasem ktoś się mnie pyta,czy nie szkoda mi wydawać tyle pieniędzy na rośliny
 Taaaaa.....
....i pomyśleć,że takie cudo można mieć z pół paczki papierosów.....
                   ............................................**************.................................
A na koniec Bury...upatrzył sobie na spanie : 
 
....KOMPOST!!!!!!

niedziela, 22 kwietnia 2012

Lubię takie poranki...

  Rano tak pięknie grzało słoneczko,że pokusiłam się na to , aby na  leżaczku powywijać drutami...woda cichutko plumkała z fontanny,ptaki śpiewały...
Czego chcieć więcej?
Ciasteczek!!!!
Przypomniałam sobie,że przecież rano Ania takie cudowności pokazywała:)))
no to myk do domku...tam zawsze w pogotowiu francus z Biedrony......woda na kawkę wstawiona.....
poezja  z jabłkami..zapach,smak..mmmm..
 Aniu jesteś wielka...bez urazy:)))
Jeszcze dzień,dwa i w ogrodzie będzie morze niezapominajkowe:
W piątek dotarły dla mnie dwie przesyłki.....wygrane cukierki u Justynki

idealny komplet na tarasowa kawkę:
 oraz te piękne serducho:
 Justynko  jeszcze raz Ci  dziękuję:))
Dotarł także dzbanek ,o kupienie którego poprosiłam Agę..
Wpasował się w komplecik :
Myślę ,że dobrze mu będzie u mnie:))
A tu jeszcze wczorajszy zakup z Kauflandu:
 
Jak się zrobi cieplej to  zasadzę ją jak zawsze w ogrodzie
i jeszcze jaskry...może też się przyjmą potem na grządce:))
Piękny prawda?
Wybieram się na grilla....mam nadzieję ,że nie zacznie padać:)

piątek, 20 kwietnia 2012

..Poszłooo:)

   Ostatnio miałam "krawieckie " zamówienie....od Ani.Muszę powiedzieć,że miałam tremę:) co innego szyć dla siebie .a co innego dla kogoś ,kto chce jeszcze za to zapłacić...Ani spodobały się moje zasłonko-roletki. Co w takim przypadku Qra robi? A Qra tnie :)))
 Ania zażyczyła sobie inne kolorki ,niż u mnie .Na dolnej części jest także len -lecz biały,Roletki nie maja tez nadruku.
 Zamówienie obejmowało także tabliczkę Maison :
Z tyłu dzięki farbie tablicowej powstała mini tabliczka na zapiski.Od siebie w podziękowaniu za zaufanie..hihihi- dołączyłam woreczek na przydasie domowe:)
Nowa właścicielka zadowolona...to i ja także:)Dziękuję Ci Aniu.
                                          .........................*************.............................
Każdego dnia coś(czytaj chustę:)) robię na drutach.Gail robię już zupełnie bez schematu...a tak się bałam na początku:)
Ponieważ lubię nowe wyzwania..poprosiłam niezawodną Trilli o pomoc w kolejnym wzorze chusty.No i jest..niestety nie sfotografowałam jej za bardzo...tak szybko dałam ją nowej właścicielce:)
chusta jest dość duża,żarłoczna włóczkowo....ale bardzo przyjemnie się ją robi.....i łatwo..ale to już zasługa Trilli
                                                                         Ulu-dziękuję:))
                            ...................................******************..........................................
W drodze no nowej właścicielki lecą też kolejne szyldy:))Aniu mam nadzieję,że w realu też Ci sie będą podobać:))
                                                Fajny pomysł na domową bibliotekę:))
Tłem szyldów jest zresztą chusta Gail,która tez bez zdjęć powędrowała do nowego domku:))..Ale muszę przyznać,że sama jej nie robiłam ...miałam pomocnika:

                                    ............................****************.............................
Powoli wiosna puka do drzwi,ale jakoś tak opornie:))
 W tym roku będę mieć prawdziwie wiejski ogród...tak bardzo obrodziły mi naparstnice:)).. Będą dziesiątki kwiatków:))

środa, 18 kwietnia 2012

..nostalgicznie

   Co ważne jest w prawdziwej przyjaźni? Na pewno lojalność,zaufanie,miłość,te same wartości moralne...można by tak wymieniać i wymieniać. Dla mnie znaczące jest jeszcze coś..Przyjaciele wg mnie mają zdolność wspólnego patrzenia w przyszłość.....Ja z moją przyjaciółką potrafię,a ty?
W niedzielę podejrzałam przez okno ,że Koks i Bury też uczą się tej sztuki:))
Prawdziwi przyjaciele....
Poza tym, prawdziwemu przyjacielowi nigdy nie będą przeszkadzać twoje niedostatki...nawet brak ogonka(czy też długich zgrabnych nóg)..i tak patrzeć będzie na ciebie z przywiązaniem:
 
A jak obudzisz się i wstaniesz lewą łapką( czy też przykrótką,grubą nóżką)...przyjaciel cię przytuli i powie,że kocha:
Ja akuratnie mam Kasię..Bury Koksa ...a ty?
............................**************.............................
A propos...już kiedyś pisałam ,że pewna moja przyjacielska dusza,którą los obecnie rzucił do Żorów...znalazła mnie w tym wirtualnym świecie....globalna wioska jak nic:))Postanowiłyśmy sprawić sobie miłą przyjacielska wymiankę....chociaż nie!!! To ja postanowiłam podarować Asieńce co nieco....ale zobaczcie co dostałam od niej:całą masę cudnych serwetek do deku w koszyczku,świeczkę lawendową,wełenkę do filcowania:
Oraz wykonane cuda przez jej zdolne łapki
Serducho:
Cudowny notes:
i piękną karteczkę w kształcie torebeczki:)))

Asieńko jeszcze raz bardzo,bardzo dziękuję.......No i w końcu zaplanujcie u nas urlop...bo uschniemy z tęsknoty....razem z Jaśkami:)))
Ponieważ Asia nie potrafi szyć poleciały do niej lniane poszewki...nadruk nitro:
I pewna panna:
 
A do kompletu fioletowa chusta:
Oraz mała tablica na zapiski:
Filcowe dziwadło:)))Co robić ma za broszkę:)))
 
 Asiu niech ci to wszystko służy jak najlepiej:))))
..........................****************......................
Ostatnio miałam wiele szczęścia i wygrałam kilka candy...
Dziś pokażę,co dostałam od Reni:
Piękną szydełkową poszewkę i serducho z papierowej wikliny:
 
Jest wykonana tak misternie,jak zresztą wszystko ,co wychodzi spod łapek  Reni
z drugiej strony jest cała błękitna:
Piękna ,prawda?Reniu bardzo ci dziękuje:)))
jak pięknie do niej pasuje prezent (za obfite zakupy..hihihi) od Gosi
...Cóż ten post jest już i tak za długi.....reszta następnym razem.....a teraz pędzę do Qrnika...do maszyny:))