Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bloggerowy strajk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bloggerowy strajk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 listopada 2022

Jest tu ktoś...?

 Jakoś od lat mi tu nie po drodze.... Ale na instagramie mam w bio, żem akuratnie bloger więc pomyślałam, ze wypadałoby coś skrobnąć 😂.


U nas dziś piękne słonko, nie pamiętam już tak ślicznego listopada.


Bardzo ciężko ładuje mi sie zdjęcia w tym poście, robię to na telefonie . Mam nadzieję, że będą większe od znaczka pocztowego. Oby kolejna przerwa w mmoim blogowaniu była krótsza 😂♥️.
Zapraszam na instagram, na mój profil @qra_domowa 


środa, 8 lutego 2017

Z archiwum....

Wydarzyło się tyle rzeczy..
Okazało się ,że nie radzę sobie z wieloma emocjami...ach ta pani M:(
Blog zaczął obrastać pajęczyną.....dziękuję wam za zachęty aby tu wrócić....a przyznam się , że myślałam aby go sobie już odpuścić:)  
Nic mi się nie chce-choć pracy mam huk!!
Znów olejowałam podłogę...i znów ją trochę rozjaśniłam...no może bardziej niż trochę:)) 
We wrześniu obchodziliśmy z moim Małżowinkiem 20.rocznicę ślubu
Nietolerancja pokarmowa w miarę obłaskawiona.. Przez zeszły rok schudłam 13kg...trochę się Qrczę...ale nadal jestem mięciutka...mój stan wyjściowy otyłości to ponad 30kg..
 Marzenie...schudnąć w tym roku jeszcze z 10...i więcej już bym nie musiała:)) Byłoby tak akuratnie:)
Ponieśliśmy stratę w naszym zwierzyńcu...wyszedł i już nie wrócił nasz ukochany Heniu...tak mi go brak...jego ciepełka w nocy na poduszce.. 
To tyle tytułem wstępu..
A teraz trochę z archiwum x.
Ale tego jest....nie dam wszystkiego,gdyż i tak mnóstwo zdjęć:) 
I tak powstało dla Dorotki:
 
oraz

Dla Joli

Dla Ani:
oraz:
Dla Iwonki:

 
Dla Beatki:
 

Moi teściowie dostali mieszkanie na zamianę...do kapitalnego remontu
.....po pół roku zbliża się czas, kiedy widać już powoli finał...a nam się należy chyba trochę odpoczynku:))
No i czekamy na wiosnę!!


piątek, 1 listopada 2013

Znikam...

 Na jak długo to akuratnie nie mam pojęcia...mój komputer to za przeproszeniem Qpka złomu.......A co za tym idzie<Qrnik chwilowo zamknięty.Mam nadzieje, ze mogę liczyć na cierpliwość dziewczyn czekających na szyldy....plisssss

piątek, 11 listopada 2011

Miłe zaskoczenie ,Knujki ...i liniaC:)))

  Co mnie tak mile zaskoczyło? Moja reakcja.... Na co? Na to,że straciłam swojego bloga..... Od rana wyświetlał mi się taki komunikat...a ja akuratnie NIC!!!! Qrcze nawet się mi jakoś przykro nie zrobiło...pomyślałam ....może to i dobrze...może to palec Boży....I tak sobie myślę,że mam właśnie nad czym teraz podumać:)))
   Ale tak po prawdzie to nie o tym chce dziś pisać.W poniedziałek ,kiedy listonosz przyniósł mi kopertę -byłam pewna,że to przesyłka od Patti....A tu....KNUJKI wstrętne:))) O kim mowa? O Dysiaku i jej siostrze-czyli żonie Colombo:)))) Zobaczcie co zrobiła dla mnie Dysia:
 Ta piękna bransoletka jest moja!!!! A zdjęcia w żaden sposób nie oddają jej urody:))
A jakby było tego mało...to jeszcze siostra Reni -Dorotka-przyłączyła się do spisku!!!
 Dostało mi się od niej tę śliczną śnieżnobiałą ściereczkę -koronka na szydełku zrobiona jej zdolnymi łapkami...jak i serduszko:
 
Dorotko jestes tak zdolna osóbką,że może zaczęłabyś nam pokazywać swoje wytworki?
A poza tym siostrzyczki-już ja się zemszczę:))))
Bardzo wam dziękuje dziewczyny.....to była dla mnie ogromną i jakże miła niespodzianka:)))
..........................***************.........................
   A teraz linia C...Co to takiego.?..ach dużo byłoby opowiadać...-to taki nasz-to znaczy mój i mojej przyjaciółki grypsik-w skrócie...jak coś bardzo.....ale tak bardzo mnie rozśmieszy...to wtedy mówię ,ze nadjeżdża linia C....bo tam -w Gdańsku pierwszy raz mnie to złapało....Dostaję wtedy ścisku powiek..płaczę ze śmiechu...i nie ma na taki atak ratunku.....
No i właśnie w środę ,siedząc w domu-sama:)) dostałam ataku....
A zaczęło się od tego ,że stałam się dumną posiadaczką:):
   Oczywiście książki sprawiły mi nieopisaną radość...ale nie do tego stopnia,aby miała nadjechać linia C!!!!
Dopiero mój pierwszy twór...QRA-.no toż nie mogłam się opanować:)) No bo spójrzcie w jej oczęta.....
  Qrcze :))...a te włosy...bo korony nie miałam.....
   O inteligencji wspominać nawet nie będę:))))
A jak jej uszyłam porteczki z moich spodenek od  starej pidżamki....to już leżałam na podłodze...wypisz ,wymaluj ....moja ranna-tzn. o porę dnia mi chodzi-podobizna...ten błysk w oku,ta fryzurka,do tego te portasie....biała góra...ja nosiłam do tych spodni białą podkoszulkę...i te gabaryty:))))
 Chociaż oczy powinny być namalowane.....to jednak wówczas moja Qrka traciła cały swój wdzięk głuptaka..no spójrzcie:
No oceńcie same-czy te oczy mogą kłamać?
 
I ta niewymuszona elegancja pereł...hihihi
Taaa...prawdziwie radosne dekoracje:))
..........................*************.......................
A na koniec pokażę kilka szyldzików-nie wszystkie,które ostatnio poczyniłam..
 
i jeszcze razem :
            Teraz pędzę robić sobie gigant-świeczkę)
Dziękuję za miłe komentarze i życzę miłego odpoczynku...
Ps. osoby,które pytały o przepisy proszę wrócić do starego posta....tam za chwilę umieszczę proporcje na ciasta:)

środa, 22 czerwca 2011

Trochę techniki.....

  No właśnie...trochę techniki i się gubię....
Czy może mi ktoś pomóc?.....Nie wiem co się stało-nie mogę wstawiać w poście zdjęć. Kiedy  z paska narzędzi wybieram opcję: wstaw obraz-to wszystko jest dobrze do momentu,kiedy po wybraniu zdjęcia klikam na opcje: dodaj wybrane....obraz na moment znika,a kiedy się pokazuje nie ma już dookoła niebieskiej ramki....i tak mogę bez końca powtarzać....a i tak nie mogę przesłać zdjęcia do posta....nie wiem czy wytłumaczyłam to zrozumiale....a dla mnie takie rzeczy to czary-mary.....Dziewczyny,jeśli któraś z was może =to proszę o podpowiedź....
Z góry dziękuję:)

sobota, 11 czerwca 2011

Lato w pełni?

   Lubię ciepło...ale nie znoszę najlepiej upałów...po pierwsze nieźle wypasioną jestem Qrką..hihi..po drugie spada mi wówczas do minimum ciśnienie...co wiąże się z nikłymi objawami funkcji życiowych...jak widać nie jestem sama w mych "cierpieniach":
   Dość długo mnie nie było.....po trosze z powodu braku czasu,a po trosze z powodów technicznych....najpierw internet w naprawie ,a później padł laptop.....ostatnio czego się nie tknę to przestaje działać....popsułam a właściwie "zabiłam" też naszą zamrażarkę...jak to się stało-akuratnie nie powiem. Okazałoby się,że jestem nie tylko farbowaną...ale wprost rasową blondynka...a tego tak po prawdzie bym nie zdzierżyła.... 
  W między czasie uszyłam sobie zasłony na taras....a właściwie w sposób minimalny poprzerabiałam te,który przytaszczył mi Małż z lumpka-koszt całe 6zł!!....w trakcie szycia są też pokrowce na poduchy... z materiału z tegoż samego miejsca...to już kolejne 4zł...
Jak widać do podtrzymania zasłon użyłam wianków z rdestówki:
..zresztą wianek sprawdza się też ,jako podpórka do dzikiej róży,która zaczyna zaglądać na taras:
  W ogrodzie tak szybko wszystko kwitnie...trochę szkoda mi,że szybko też przekwitają roślinki,które zawsze o wiele dłużej cieszyły me oczy swym kwieciem.Przytaszczyłam więc resztki piwonii do domu:
A na koniec pochwalę się co dostałam od moje Psiapsiółki:
 A także:
Kto wytrwał do końca,tego informuję,że dziewczyny nadal nie zgłosiły się po lampion i woreczek(wiosenne nowalijki),wiec kto się wpisze pod tym postem tego wylosuję....zapraszam i miłego odpoczynku!!Dziękuję za wszystkie odwiedzinki i miłe komentarze...
EDIT:  DZIEWCZYNY CZY MOŻECIE MI POMÓC? NIE MOGĘ ZOSTAWIAĆ KOMENTARZA U OSÓB ,KTÓRE NIE MAJĄ WEJŚCIA DLA ANONIMOWYCH ,A CO ZA TYM IDZIE MOGĘ TYLKO U OSÓB KTÓRE MAJA OSOBNĄ KARTA NA KOMENTARZE ZOSTAWIAĆ KOM.JAKO ;QRA D.  ....BLOGGER NADAL WARIUJE..CZY JEST NA TO JAKIŚ SPOSÓB....?