czwartek, 15 września 2011

Bure kocisko i wrzosowisko...

  Już kiedyś się przyznałam,że chciałabym kotka...dużego,puszystego,rasowego......np.Błekitna rosyjskiego...albo...taaaa..  u mnie zawsze jednak akuratnie  koty nie rasowe...ale przekochane...
Taki Bury-noga tylna sztywna...(złamana-źle zrośnięta) przyszedł,posiedział,pojadł.....i został. Zaraz będzie rok. Inwalidztwo w niczym mu nie przeszkadza!!! Po drzewach skacze jak fryga...a co dopiero na parapet
A zresztą jak nie wskoczyć...skoro taka fajna karteczka leży...a że Panci potrzebna?
a tu koraliki...można się nimi od niechcenia pobawić :
i tak fajnie się je w mordce nosi....
Fyyy..też coś....za oknem też są ciekawe widoki...
...aj to od razu trzeba było powiedzieć,że mam zachwycić się tymi badylami...
 
no już dłużej nie dam rady!!!
....koniec...ile można się nimi zachwycać???
 
Nie proś...bo i tak nie zerknę na nie...
A o mnie to nie łaska wspomnieć...jaki jestem odważny...już trzy razy wziąłem jedzonko prosto z ręki....i wchodzę do domu....i siedzę na pianinie....chyba strzelę focha!!!
 ....takie kocie życie...i Qrzęce...
Dziś idę po chryzantemy....
Pozdrawiam:)))

46 komentarzy:

  1. Ale cudne zdjecia i kociaki tez cudne.Wrzos piekny tak bosko zdobi okno!Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kociaki, kociakami, ale TEN WRZOS jestem w szoku jaki bujny i jak kwitnie. AAAACHHH

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia pokazujesz a to oczywiście zasługa fotografa jak i modela;-))).
    Model widzę że jest zaprzyjaźniony z obiektywem bo nic a nic tremy nie ma.
    Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, zdjęcia cudne jak zawsze... No ale Burasek wśrod wrzosów - miód! :-) A i Koksik przeuroczy z tymi bursztynowymi oczami... Kurko kochana, zmobilizowałaś mnie: kupuję jutro wrzosy i też mojego kociaka spróbuję obfotografować w pięknych fioletach... :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. w niedziele kupiłam sobie wrzosy, i złapałam się za głowę:> Mój Bazyli zeżarł (!) mi zeszłoroczne wrzosy:P Ale może TYCH nie ruszy???
    Pikne zdjęcia, śliczne kociaki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodkie kocie mordki :))) Wczoraj mój kociak, wpadł na genialny pomysł, żeby zerknąć do pieca, i sprawdzić czy od środka wszystko gra, dodam że jeszcze nie palimy w piecu hahaha. Kocie pomysły nie znają granic :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tez chcialam rasowego, a mam mieszanca i kocham go choc lobuz z niego straszny i traktuje nas jak swoja sluzbe hehe.
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  8. A jak to sie stało, że ja nie widziałam Twojego posta? jakoś dziwnie sie opublikował ;) ale to nic i tak go wylukałam ;)
    Burasek cudny i z ta nóżka tak rozkosznie wygląda :) zwierzęta sa takie dzielne!!
    a z wrzosem mu bardzo do mordki ;)
    Aqratnie was pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie no, cudny jest ten kocurrrrr:) ja kocham wszystkie dachowce i już! a w tych wrzosach to już w ogóle bosko mu i do kociej mordki, bo .. nie do twarzy! Mi się kocisko marzy, ale nie chcę go w bloku mordować.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem jak to powiedzieć ale mam identyczną parke.Bella co niby rasowa jest a wyglada identycznie jak Twoja kicia ze sztywna noga i strzelajacy fochy i żółtymi slepiami czarny Edek. Śliczne kociska:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Biedny kiciaczek, dobrze że ma u Ciebie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  12. Och jak słodko...już mam pomysł na to by namalować kotka z wrzosem :)))Ale inspiracja;) Dzięki!

    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa na blogu i odwiedziny.Balsam dla duszy.
    Posyłam moc uścisków!
    Peninia*

    OdpowiedzUsuń
  13. Dachowce-płotowce są najfajniejsze na świcie! A Twój jest milutki.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja raczej psiara jestem ale obok miauczącego kota obojetnie nie przejdę, w dniu wczorajszym taki jegomość ostro miauczał pos sklepem , kazałam mu zaczekać, wyjde coś ci przyniosę i czekal. Dostał dwa pierogi z miesem , dzisiaj tez siedział - dostał salceson ( kociego żarcia w sklepie brak ). Na sobotę lepiej sie przygotuję :) ale zabrać biedaka do domu nie mogę : trzy psy z czego jeden silnie zawzięty na koty :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana pięknie u Ciebie :)))) Tak po domowemu... Jednym okiem dojrzałam też cudne zdjęcia poniżej, więc zajrzę jeszcze raz, gdy czasu więcej, aby wszystko dokładnie pooglądać :))
    Buziole 102 :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaka fajna sesja :)
    Zapraszam na http://handmadebizutki-karolcia.blogspot.com/2011/09/candy-candy-cukierki-rozdaje.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku, jaki slodziak! Fajny! Ale ta nozka, co mu sie stalo, ze noge zlamal?!
    Piekne wrzosy, Kochana! Piekny kolor! Widze, ze u Ciebie juz jesienka powialo... ladnie rosnie, taki pelny!
    No a Czarnula juz sie znacznie oswoila. No prosze. :)

    Sciskam!
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  18. ale pięknoty!!! wyprzytulaj od nas koniecznie! :D rasowy, nierasowy, ważne, że ukochany. całujemy gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne futrzaki- cieszę się że węgielek został na dłużej i że tak dobrze wygląda :) Co do ras kocich to mnie się podobają niebieskie i rosyjskie i brytyjskie- raz miałam okazję zapoznać się z Brytyjczykiem maści czekoladowej, intensywny brąz a przy tym niebieski oczy- achh cudo, ostatnio miłością są koty norweskie leśne, ale to taka miłość platoniczna, w domu, przygarnięty- miał być prezentem dla znajomych- tyle że oboje są alergikami, podobno ma w genach syjama- wierzę w to - natura baaaaardzo arystokratyczna, Pozdrawiam i piękne wrzosy!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Sliczne masz kociaki!!Piekne te foteczki z wrzosami-super!Pozdrowionka sle

    OdpowiedzUsuń
  21. No może się uda czarnego kota w końcu obłaskawić całkowicie. Ciekawa jestem jak burasek by zareagował na dodatkowe towarzystwoi konkurencję? :)
    Bardzo piękna kocia sesja w jesiennych wrzościach...
    Pozdrawiam ciepło i słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajna ta twoja kocia ferajna :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozbrajające zdjęcia, koty, wrzosy i cała reszta :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocie towarzystwo dobre na wszystko!!!!:)Ja tez dziś po chryzantemy się wybiorę a co?!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Przeurocze kociska a jak pozują do zdjęć aż się uśmiecham do monitora ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. kochana dobrze, że już jesteś;-)ale piękny i słodki ten Twój model.Oj wytarmosiłabym go po tych małych uszkach.Caluski dla Was

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale sesja:) Kociaki masz urocze i bardzo medialne:))
    W kwestii koszy plażowych i morskich klimatów - ech.. Fajnie byłoby posiadać kawałek plaży z takim koszem - prawda?
    No i jak masz taką wodną zaprawę:)) to jesteś prawdziwa Kokoszka Wodna Qrko:))) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ladnie mu w fiolecie :)
    a mi sie marzy brytyjczyk niebieski :)
    pozdrawiam

    PS: wyslalam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. No nie jakie cudne zdjecia, powinnas je wydrukowac i do albumu:)
    Kota nigdy nie mialam ale ogladajac tych malych przyjaciol to chcialo by sie miec.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Przytulanki i głaskanki dla kotków!!!!! Wrzosy piękne!

    OdpowiedzUsuń
  31. Takie właśnie bure koty najbardziej potrzebują naszej pomocy i serca.

    Fajne zdjęcia wrzosowo-kociakowe :))

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nigdy nie przypuszczałam, że kotom tak do twarzy we wrzosowym ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Qrko, przede wszystkim cieszę się, że miałaś udany urlop i się wymoczyłaś:) Bury nie jest czasem bardziej szary jak mój Misiek? Wyglądają jak bliźniaki:) No a stół... mniam, mistrzunia z Ciebie! Tabliczki też mi się marzą:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  34. uroczy kocurek, piekne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  35. Qrzynko nasza kochana.. moja mama tez wszystko kocie przygarnia.. nie sa rasowe ale naj naj kochansze, kazdy jeden, uwielbiam je... tylko sasiadow mamy diablow co kotow nie lubia i ciagle je nam krzywdza ;-(((((((((((((((((
    A kiciaki sa przeciez taaakie cudowne. No i Twoje tez:-))) Qrki to maja wielkie serducha:-)))
    Wrzoski tez piekne.. ja dopiero bede zakupowac:-)
    Pozdrawiam cieplutko
    Syl

    OdpowiedzUsuń
  36. Kotki cudne
    a zdjęcia mają ,,duszę"

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Qrko sesja zdjęciowa jest zachwycajaca! Cudne są twoje Kociambry! Ach i zazdroszcze, że takie grzeczne - masz kwiaty na oknie:-) ja nadal choduję koty :-) zamiast kwiatów. Czekam kiedy to towarzystwo spoważnieje, aby móc cieszyć się kwiatami w domu.
    pozdrawiam serdecznie i prosze wygłaskaj kociaczki ode mnie

    OdpowiedzUsuń
  38. Choć ja psiara jestem, to takiego kotka bym chętnie przygarnęła:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  39. Wypisz wymaluj jak moja Wrzaskunka! Taka sama, slodka facjatka:)
    Poglaski dla kocich modeli!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten burasek to to zupełnie jak moja Bura,ona też lubi buszować we wrzosach. Ma podobne foto :) Kocham kociaki , mam ich 3 szt.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zrobiłaś wielką rzecz przygarniaąc kociaka do siebie. Jest słodki drugi oczywiście też.
    Ja bym pierwszego do weterynarza zaprowadziła...może jest szansa na wyleczenie ...( ponowne złamanie i gips...no ale to kosztowne raczej )...
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  42. Ech te kotki...:)) Sama gdybym mogła to zebrałabym wszystkie z mojej okolicy i ściskała, przytulała...jestem okropna kociarą ale przez wzgląd na alergie mojego męża mam tylko jednego...Twój kiciuś świetnie Ci pozował, chyba ma to we krwi..:)) A jak się wkomponował z tą swoja szarością we fiolet....:))
    Pozdrawiam serdecznie:)) KOCIARA:))

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak się już nie da nic zrobić to wobec tego życzę mu...wolniejszego kicania po drzewach coby w drugą łapkę mu się nic nie stało...hihi
    z wielkim zainteresowaniem będę śledzić życie Twoich miauczków...
    i nie tylko
    miłego dzionka a raczej wieczoru

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak udaje że go kwiaty nie interesują:))))piękny jest:))Ha,ha ja też myślałam że będę miała rasowego kota,a mam najbardziej rudego nierasowca:)))))

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥