wtorek, 10 kwietnia 2012

Zzieleniałam....

Prawdę mówiąc to pani Wiosna ma nas chyba w nosie .....
  Niektórzy starają się tę aurę przespać,łapiąc każdy pojawiający się promyk słońca:
Pogoda w żadnym razie nie sprzyja pracom ogrodowym...ostatnio rozsypałam pod iglaki,róże i na trawę nawóz...bo już czas......a za kilka godzinek spadł śnieg!!!!!Taaaa...ale przynajmniej nie żal mi siedzieć w Qrniku...a zamówień mnóstwo....
A dzięki nim spotykają mnie miłe niespodzianki..Akuratnie takową sprawiła mi pewna przemiła ...xxx..)))) Zamówiła u mnie kilka szyldzików z napisem kuchnia w różnych językach i w różnej czcionce.....z zamówieniem tym miałyśmy trochę śmiechu...ale w końcu doszłyśmy do porozumienia...
Wszystko zostało uregulowane...zapakowane....i poleciało na wyspę:))... Jakież było więc moje zdziwienie,kiedy pan listonosz przyniósł mi po jakimś czasie paczuszkę.....Okazało się ,że szyldziki tak bardzo się spodobały,że dostałam dodatkową premię!!!! Ależ to miłe!!! .....a w środku:
Domek skrywał w sobie kruche pyszności...do kawki:)
     Dziękuję!!!! 
xxx 

.......................................***********.......................................
Nie wiem jak wy....ale ja mam pewną złą przywarę...bardzo często robię coś na ostatnią chwilę...czwartek był dla mnie bardzo ważnym-najważniejszym w tym roku dniem....-więc na szybkiego w środę wieczorem skroiłam sobie sukienkę.. O 6 rano w czwartek usiadłam do maszyny...i przed 10 była gotowa... Pomyślałam ,że może wyskoczę na miasto i szybko kupię sobie jakiś żakiet? Niestety jeśli ma się rozmiar większy niż 44...i wzrost-jak to mówi moja przyjaciółka -siedzącego psa-taki zakup czegoś, nie przypominającego futerału na namiot wojskowy graniczy z cudem.....No cóż cud się nie zdarzył..
Ale czy to powód aby nie powrócić z czymś miłym dla oka do domu???
Gdy potem zadzwoniła do mnie Kasia padło pytanko:
-I co kupiłaś sobie coś?
-Pewnie!!
-ooo,super!!A co?
-Fartuch!
-Cooo??
-No fartuch:))Ale jaki ładny!Wiosenny....
-Błachacha...no to pięknie będziesz wyglądać!!
-Pięknemu we wszystkim ładnie!!!A zielony ślicznie komponuje się z brązem...
-Tak,tak-hihihi..tylko nie siadaj koło mnie.....
:))
Do domu wróciłam z kilkoma zielonościami...
 Może tym zielonym przywołam w końcu wiosnę?
 Na pocieszenie zapakowałam do koszyka serducho...
 Także Wiosno-przybywaj!!!
  Ja zzieleniałam..teraz czas na nią...
Gdyby było jej mało to mogę jeszcze dorzucić coś zielonego:
Ach nieskromnie powiem......piękna mi wyszła...
Zrobiłam ją na zamówienie dla Sylwii
 
 Rysiek już czeka...i w wolnej chwili zażywa na tarasie kąpieli słonecznych:)
Izo bardzo Ci dziękuje za pomoc w obróbce...i co najważniejsze zmniejszaniu pojemności zdjęć:))

99 komentarzy:

  1. Oooo z całą pewnością przywołasz wiosnę!Z całą pewnością!
    Chusta jest zjawiskowo piękna! Ale Ty wiesz że ja czekam na prezentację kolejnej ;)
    Zieloności są w Twoim domku śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulciu ,a wiesz ,że ja ja zapomniałam obfocić:((((((Mam tylko to zdjęcie co ci wysyłałam...poszłaa do babci Wiesi.....

      Usuń
    2. Ty łobuziaro!!!A ja taka dumna jestem z Twoich poczynań!

      Usuń
    3. chyba przyjdzie babcie nawiedzic:)))))

      Usuń
  2. Gdybym to ja miala byc ta Pania wiosna to natychmiast bym zareagowala na taka chuste :) A zielen i wszelkie jego odcienie, to moj ulubiony od wiek wiekow kolor, a wiec tym bardziej zachwycam sie Twoimi zdobyczami i te sa napewno lepsze niz jakis tam niechby nawet i "szykowny pokrowiec na namiot" - choc mysle ze tak zle nie jest ;) Ja za wszelka cene staram sie utrzymac rozmiar 44, co prawda ze wzrostem klopotow nie mam, ale te cholerne cztery litery sa okropnie oporne na wszelkiego rodzaju zabiegi eh.... :( Ale nie dajmy sie, w koncu "BIG IS BEAUTIFULL" :) Hmmm...ale to powiedzenie daje jednak do myslenia, pozdrawiam slonecznie z Wiednia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba sobie radzić jak za oknem nie chce się zielenic to w domku niech zieleń wpływa kojącą na oczy . Szyldziki i chusta wiadomo , bardzo są do podobania , wiec premii się nie dziwię . Ale ze pani wiosna taki nosek ma , to ja inaczej sobie ją wyobrażałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana napisz mi prosze na maila ile kosztuja u Ciebie takie cudne tabliczki sonja-r@wp.pl
    i oddawaj fartuch!!! Jest bossski! Nie moge sie na niego napatrzec!

    Mam nadzieje ze wiosna niedlugo u Nas zagosci w pelni. Kotka podrap ode mnie za uszkiem i pocaluj w nosek :)

    milego dnia 8-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chusta cudowna, a szyldziki nie mogą się nie podobać.
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę ale tu mnóstwo pięknych rzeczy :))) Stałaś się chyba szyldzikową ekspertką :))
    Fartuch jest super, a co do zakupów ja jestem drobna i niziutka i też nie mogę niczego w sklepach kupić, więc nie wiem jaka figura teraz obowiązuje ,
    Gail jest cudny, jeśli możesz podać namiar na włóczkę to byłabym bardzo wdzięczna, bo śliczna.
    Bury z Ryśkiem jak zwykle powalają urokiem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest HIMALAYA PADISAH NR 50204 http://www.skillcrafting.com/wloczka-himalaya-padisah-melanz-kolor-50204-p-1375.html KUPOWAŁAM JA U SIEBIE W PASMANTERII ZA OKOŁO 15ZŁ ZA MOTEK....NA TĘ CHUSTE POSZŁY 3 SZTUKI ,SĄ TEŻ W INNYCH ODCIENIACH,WEŁNA NIE JEST NAJCIĘEŃSZA,,,,ALE CUDNIE MIĘCIUTKA:))

      Usuń
    2. No niestety dobre włóczki kosztują :) Dzięki :))

      Usuń
  7. O tak wiosno przybywaj!!!!! U mnie śnieg pada:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem jaką frajdę może sprawić fartuch! Właśnie wczoraj babcia podarowała mi swoje, wiekowe ,ale jakie urokliwe;)
    A co do niespodzianek, każdy je lubi -rzecz wiadoma;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie, Qurko, to wszystko pokazałaś... i nawet brak wiosny wyszedł cudnie! nie mowiąc o fartuchu i szalu i podkładkach i wogóle... moze kiecką tez się pochwalisz, bardzom ciekawa, bo ja też rozmiar 44 zostawiłam już daleko w tyle ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Za oknem z wiosną kiepsko, u mnie pomimo, że słonecznie to zimno jak diabli ;( Nawet rowerkiem do pracy nie ma co jechać, zamarznąć można po drodze brrrr...a u Ciebie Qurko na blogu wiosna, aż miło popatrzeć i się cieplej zrobiło :) Piękne zielone kolorki :) A szyldziki wyszły pięknie, nie dziwie się, że klientka się zrewanżowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj i ja mam chrapkę na szyldziki od Ciebie ... najpierw mam jednak malowanie kuchni w planach a potem Kochana to już czekaj na mail ode mnie ... a co wszyscy mają to i ja chcę ...

    u mnie też Wiosny niet niestety

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie się zazieleni już niedługo ;)
    Ja przygarniam powiedzenie "wysokość siedzącego psa" ha ha, jak to pasuje do mojego metr 50 w kapeluszu :))

    Życzę kolejnych udanych zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj tak wiosno przybywaj bo dosc juz tego zimna i ciaglych chorob:)
    A u ciebie pieknie sie zazielenilo:)))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  14. Noo ja az zzielenialam :) z zazdrosci hihihi zartuje :)
    Fartuszek cudny!!!!! Ja juz mysle nad swoim, mam juz prwie skonczony wykroj :)
    Wiosno - przybywaj!!!!
    Twoje skarby (Kotki) sa cudownne, ja dopiero ucze sie zycia z mala rozrabiara :)
    sciskam cieplo :*

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas dzisiaj świeci słoneczko, pan właśnie przywiózł mi węgiel tak więc na wiosnę mogę jeszcze zaczekać, bo znając życie to za niedługo będę narzekała, że mi za ciepło :)) Zakupy widzę bardzo udane ale i sukienkę byś pokazała :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładne te zieloności, po mnie niebieski łazi..... szyldziki super, puszka niesamowicie fajoska. Ja też tak mam, że wszystko na ostatnią chwilę robię.

    Ściskam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesteś prawdziwą artystką, tyle rzeczy potrafisz zrobić:) A odnośnie zakupów nie na temat, tuż przed świętami udałam się po jedzeniowe zakupy ale na wejściu zatrzymały mnie cebulki kwiatowe, stoję, przebieram, czytam i widzę jak wszyscy tłumem zmierzają do makowców, wędlin itp., nikt się przy kwiatkach nie zatrzyma. Wchodzi moja koleżanka (ale też namiętna ogrodniczka) i ze śmiechem mówi do mojego męża: Widzę, że same pyszności będziesz jadł w te święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odrazu wiosenniej się zrobiło od zieleni...cudownie...ale wszystko jest na dobrej drodze ku słonecznej, wiosennej pogodzie;) czego Tobie i wszystkim zyczę;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Orko, już dziś lepiej i wiosenniej:) trudno zielenieć wewnętrznie (chyba że z zazdrości), gdy za oknem taki zimowy pejzaż; pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. Nooo, teraz wiosna na bank przyjdzie. Też mam te "zieloności" z Home&You - są baarrdzoo soczyste :)) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta wiosna w tym roku jest jaks malo zdecydowana.Raz jest a raz ma nas w d...U mnie wczoraj caly dzien padal snieg,dzis leje.Do d... z tym wszystkim!Dopiero wstalam.Dobrze,ze Adanio leniuszek i lubi sie kisic w lozku.Fartuszka gustowna i zaden wstyd pokazac sie w niej publicznie.Co do szyldzikow,jesli Cie interesuje to po norsk kuchnia=kjøkken.A!I chatka w drodze:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cześć :)
    Jak zawsze u ciebie się zachwyciłam :)Fartuch przepiękny :) Chusta boska - podziwiam Twoje rączki :)Co do Fotografii to czasem spróbuj zrobić je z większej perspektywy może wyjdą bardziej ostre. Mi tez nie zawsze wychodzą takie jakbym chciała .. Podziwiam Twojego Ryśka - Zajrzyj na mój blog zobaczysz dlaczego :) coś jest w tych rudzielcach. ....

    OdpowiedzUsuń
  23. Qrko:) Oby te zieloności przywołały Wiosnę.. Fartuch boski i bardzo elegancki:) A chusta - marzenie:) Podrap proszę ode mnie wszystkie Futrzaki.. Rozczulają niezmiennie:) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zzieleniałaś aqratnie, więc myślę, że wiosna zrozumie. Chusta marzenie... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Qrko dziękuję ci ślicznie za chustę:* jest cudowna mięciutka i cieplutka:D i wszyscy się nią zachwycają a ja chodzę dumna jak paw, że mam takie cudo:D dzięki zdolnym twoim rączkom. Co do biżuterii to czekam na przesyłeczkę właśnie mam nadzieję że minerały które zamówiłam w rzeczywistości będą takie ładne jak chciałam i zabieram się szybciutko do tworzenia dla ciebie kompleciku:) Pozdrawiam ciepło Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  26. Wiesz Qrka, jak czytałam tego posta, to pomyślałam, jakie to niesprawiedliwe!!! Dlaczego Ty potrafisz od 6 do 10 uszyć kieckę, a mnie tyle czasu potrzeba na skrojenie. Ja to sobie muszę materiał porozkłądać na podłodze i samo "głaskanie" materiału zajmuje mi chyba z godzinę:((( No bo muszę go tak ułożyć, by nie był przekrzywiony o milimetr, żeby nie było jakiejś fałdki itd. Zanim skroję cos, mija pół dnia i jestem tym tak zmęczona, że prawdę powiedziawszy na tym mogłabym już zakończyć robotę! No kqrzające, ale co ja na to poradzę! Próbuję walczyć, ale to walka z wiatrakami.
    A historyjka z qpnem fartuszka rozbawiła mnie bardzo:)))
    Szyldziki bez konkurencji. A zielona chusta przyprawia mnie o zieloną zazdrość!!! Pozdrawiam wiosennie z cudnie słonecznego Krakowa:))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Popatrz, nawet u mnie, na samiusieńkim południu Niemiec, gdzie 2 tygodnie temu było +20stopni, w wielkanocny weekend sypało śniegiem i szczypało mrozem! Ale dziś już słonecznie i cieplej. :) Przyjdzie i do Ciebie ta piękna pogoda, gwarantuję!
    A fartuszek uroczy jest!Co z tego, że nie do sukienki... ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szyldziki cudowne - już ja coś wiem na ten temat:) wśród zakupów najbardziej spodobała mi sie podkładka ta zieloniutka ,z napisami - świetna! O chuście już nie wspomnę bo też wzdycham do tego cuda !!! i jeszcze jedno jak to możliwe uszyć kieckę w 4 godziny i to tak wczesnym ranem !!! chyba jesteś czarodziejką:)))
    Pozdrawiam Cie cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Czaruj Kobieto , czaruj dalej bo smutka mam dzisiaj

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam zielony
    U mnie przywołałaś już wiosnę

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Akcja pt. "Zzielenieć" wyszła Tobie znakomicie, patrząc za okno gdzie słonecznko przygrzewa stwierdzam, że Twoje czary mają moc.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dobrze, że zzieleniałaś, bo wiosna poszła w Twoje ślady i już jest piękniej za oknem. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  33. Hihi...ja to zzieleniałam z "zazdrości"...rano uszyć kieckę, ...zdążyć....ech!Ja zanim kości rozprostuję, wypiję kawę...ech! :)
    Jestem na etapie szycia powłoczek na poduszki i to mi jakoś się szyje na skos. Fartuszek zielony i wiosenny, a za nim wzrok mój padł na piękny obrazek na ścianie. No cudo!Qrko sama wyszywałaś?
    Jak pochodzę to Twoim Qrniku, nagapię się to jakiejś werwy i weny dostaję. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  34. bo ja mam adhd ruchowe:))dziekuję..tak to ja wyszywałam:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaproszenie na kawke aktualne :-) tym bardziej, ze u nas wiosna na calego :-))
    Pozdrawiam
    xxx

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja sobie właśnie sprawdzam co na waszych blogach. I co widzę- na "Aqratnie" pysk tygrysa:))) I to jakiego pięknego! A dalej jeszcze inne cuda:)
    Sciskam Cie mocno i tego pięknego "tygrysa"
    M.

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubie te Twoje szyldziki, sa bardzo piekne! A premia... hm, bardzo piekna i slodziutka! :-) Fartuch tez sobie kupilas ladny! Na pewno zielona zadzialala, do nas zawitala wiosna. A to wlasnie teraz po 17-tej godzinie! Sloneczko wreszcie do nas zapukalo! :-)

    Przesylam pozdrowionka! J.

    OdpowiedzUsuń
  38. śmiać się nie mogę bo leci z ... tylko kinola... hehe a Ty mnie rozśmieszasz ...
    uwielbiam zieloności !
    moje kocurki też błogowylegują się na słońcu... co do róż ... nic jeszcze nie robiłam bo jest za wsześnie ... przynajmniej na moje, podlaskie warunki...
    fartuch zajefajny !!!
    pozdrowionka smarkate

    OdpowiedzUsuń
  39. Fartuch rewelacja!Zieleń -kolor wiosny i nadziei.Kolor zawsze działa choćby za oknem ,,akuratnie ''plucha była.No i gratuluję takiej słodkiej premii bo to dobitnie świadczy ,że wykonane prace bardzo się spodobały.A zadowolony klient to napęd do pracy:) Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Oj Qrko,Qrko jakieś krętactwa tu wyczuwam moim psim węchem,że 44 i zwierz siedzący????????No ale zieloności cudne i Pani X pięknie się zachowała:)No i szyldziki super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponad 44:))...bo mnie łatwiej przeskoczyć ,niż obejść:))

      Usuń
  41. Gra w zielone ! ;) , piękna zieleń , i chyba przywołałaś wiosnę , bo u mnie dziś cieplutko :)
    A pudełeczko z ciasteczkami bardzo ładne , a chusta przeurocza :)

    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudowności same tu widzę :)

    Pozdrawiam

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  43. zzieleniałam z zazdrości o te szyldy...
    pozdrawiam zielono!

    OdpowiedzUsuń
  44. A mnie po glowie tez zielony chodzi:)Najchetniej w postaci szala, dzierganego sweterka oversize albo torebki:)świetny fartuch:)no i szyldziki oczywiscie:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Och...Qrko, Ty to potrafisz dać kopa do wzięcia się za jakieś rękoczyny:) Dodatkowo rozweselasz rewelacyjnie, no i dowiedziałam się, że oprócz kociej pasji, łączy nas ten "psi" wzrost i.... rozmiar....jak boni dydy:))))
    Jak ja się cieszę, że mam szyldziki od Ciebie....nie masz pojęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  46. No Qreczko, fartuszek wcale nie wygląda na rozmiar większy niż 44, zgrabniutko prezentuje się na Madam, więc chyba trochę przesadzasz z tymi namiotami! A zieloności bardzo energetyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...cóż niestety ...to jest Mademoiselle....a ja już od wielu lat Madame i z rozmiaru i z lat:)))Marzę po cichu o jej posturze:)))

      Usuń
  47. Nie wiem od czego zacząć cały post taki ładny,ja też wiosnę przywołuję na wszystkie sposoby:)Podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  48. no coś ty o 6 skroiłaś a o 10 była gotowa!!!Coś niesamowitego....zazieleniło się u Ciebie ślicznie, kuchenny fartuszek jest śliczny a co do chusty to po prostu brak mi słów... jest piękna!!!Zdolniacha jesteś i tyle!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  49. O jak zielono, ale to dobrze, tego nam właśnie brakuje!buziaki wielkie!

    OdpowiedzUsuń
  50. A gdzie jest zdjęcie tej sukienki??? No gdzie, ja się zapytowywuję?? Ja też bym taką chciała, choć pewnie byłaby za krótka, choć rozmiar dobry;-)
    A poza tym, to jednak nie adoptuję Cię, ani nie będziesz moją siostrą, tylko zostałaś od dziś moją IDOLKĄ! Tyle umiesz pięknych rzeczy robić i na dodatek wiosnę wyczarować!

    OdpowiedzUsuń
  51. po obejrzeniu takich pięknych zdjęć ma wiosnę przed oczami:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Oj Ty pierwsza krytykantko siebie:))))Fartuch wcale nie wygląda jak dla siedzącego psa:)))))no a gdzie fotka sukienki?:)))))pasuje chociaż do fartucha:))))buziaki:)))

    OdpowiedzUsuń
  53. Super te zielenie!!! I chusta swietna!! Oj piękna Ci wyszła,piękna.....

    OdpowiedzUsuń
  54. Jak pokazujesz taką piękną chustę, a obok te Twoje koty, to mam dylemat co najpierw podziwiać, z tych rozterek skupiłam się na fartuchu:)) Rewelacyjny! Ja też chcę zieleni!!!

    OdpowiedzUsuń
  55. Och tak,wiosna już powinna być...własnie czekam na tą soczystą zieleń traw i liści...z utęsknieniem...ech...

    Ale przynajmniej u Ciebie ślicznie w zieleni...fartuszek uroczy:)

    Kotek słodki:)

    Cieplutko pozdrawiam i promyki słonka posyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  56. ja wiem co przezywasz bo tez mam powyzej 44,faruch udany,kocik zadowolony,pozdrawiam irena

    OdpowiedzUsuń
  57. przypomina mi sie taka gra z dzieciństwa,,grasz w zielone? gram! masz zielone? mam!''pięknie się obkupiłas Qrko! bardzo mi sie podoba ta zielona podkładeczka-boska!!!a chusta ma niesamowite kolory!!!!!!pozdrawiam cieplutko;-)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ależ u Ciebie zielono - uwielbiam ten kolorek :)A smakołyki dostałaś wspaniałe - u mnie zniknęłyby w mgnieniu oka ;) A szyldziki jak zwykle piękne i na dodatek takie poliglotyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Jak zwykle Twoja chusta i szyldziki mnie zachwycają!
    Oj chciałoby już się takiej zieleni za oknem:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Hej! Siora. No to rzeczywiście pojechałaś po całości. Kieckę byś lepiej pokazała. Ja se sprawiłam zwężaną spódnicę granatową przed kolana w duże abstrakcyjne czerwone kwiaty z dużymi abstrakcyjnymi zielonymi liśćmi. Do tego granatowy top i sweterek więc tak raczej po szkolnemu mi wyszło. Nie mam czasu dużo się odzywać bo w kwietniu też jest ze mnie PP. Śliczne te zawieszki i te tabliczki do ziół z poprzedniego posta. Kogo muszę zabić żeby qpić taką chustę? Zielone też lubię szczególnie w kuchni, a fartuszek mam przepiękny ale biały dostałam w wymiance. Całuchy w noch.
    Ps. Też mam ponad 44 :) Ale i tak jestem piękna :))))

    OdpowiedzUsuń
  61. Qurko, tak dawno nie zaglądałam na blogi a tu proszę jakie cudeńka pokazujesz, zielone skarby są piekne, koci nos mnie do łez wzruszył, a słodkości ciasteczkowe mniam, wodzisz na pokuszenie;-)całuski

    OdpowiedzUsuń
  62. Oj... ten zielony kafel jest cudowny :) Szyldziki jak zawsze stylowo wykonane. Fatruch na pewno nie zastąpił żakietu (chociaż jest bardzo ładny) ale historia związana z jego zakupem bardzo mnie rozbawiła :D Pozdrawiam serdecznie Karolina z niemazaco.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. Nie wiem co bardziej podziwiac ,Twój talent do pisania , piękne zdjęcia czy zakupy... najbardziej chciało mi sie śmiać z tego ,że kupiłas fartuch zamiast żakietu he he , a puszka ,super pewnie Ci sie należało za te szyldziki.

    OdpowiedzUsuń
  64. Zielone elementy są rewelacyjne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja tam doskonale rozumiem Twoje rozterki dotyczące zakupów odzieżowych - mam to samo. I co z tego żem chyba deczko wyższa? Kiedy teraz generalnie w sklepach ciuchy na ludzkie wieszaki!
    Również wracam z zakupów nie z tym co zamierzałam sobie kupnąć, ale za to to COŚ ładnie dom ubiera :))) Fartuch ślicznie optymistyczny. Jednak najbardziej chylę czoła przed dziergadełkiem - CUDNA chusta!!! A na szyldziki chyba będę się umawiać, myslę tylko ciagle czego mają dotyczyć:)))

    OdpowiedzUsuń
  66. jejku.... ależ piękne zdjęcia robisz.... i chustę jaką wydziergałaś... śliczna...
    i chyba wiosnę przywołałaś bo u nas nawet Nią zapachniało od wczoraj:):):)

    OdpowiedzUsuń
  67. Przynajmniej u Ciebie popatrzę sobie na zieleń, bo u mnie za oknem z zielenią cieniutko... Dziś idę na zakupy. Ciekawe, z czym wrócę do domu?
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  68. Witaj!

    Taki cudowny post i tyle pokazałaś , wiosna nie ma nas w nosie , już biegnie , zaręczam. Chusta wyszła ci cudnie , ale mnie oczarowały twoje szyldziki. I pragnę je u ciebie zamówić , czy to możliwe?
    Słonecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  69. Myszko, zostałaś przeze mnie otagowana
    zapraszam :
    http://ori-leszno.blogspot.com/2012/04/tag-22-pytania-do-whiskey88.html
    i czekam na Twój udział w zabawie

    Miłego wieczorku :-**

    OdpowiedzUsuń
  70. Cud fartuszek. Optymistyczny. Dlaczego fartuszki "wyszły z mody"?
    Pozdravka.

    OdpowiedzUsuń
  71. Wchodzę a tu na dzień dobry NOS!!! aż się uśmiechnęłam sama do siebie :) Szyldziki jak zawsze cudowne! No i prezent ze słodkościami... jeszcze raz powtórzę świat blogowy może przysporzyć tyle radości :) ja sama już coś o tym wiem ;);) Zieleń ... sama nie wiedziałam, że tak lubie w ogóle zieleń w domu! Bardzo mi się podoba! Śle gorące pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Oj tak wiosno przybywaj bo dosc juz tego zimna !!! Na szyldziki juz od dawna mam chrapkę,są sliczne i wcale sie nie dziwie ,ze premie dostałas.Pozdrawiam mimo wszystko wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Beatko Ty zdolniacho, tempo powstania sukienki, niezrozumiale dla mnie ;)
    Rozumiem natomiast bardzo dobrze, ze w taki dzien chce sie wygladac pieknie :)
    Zielony kolor jest wyjatkowy :))))
    Chusta , szczeka opada!!! Szyldziki cudo!
    Wiosna sie u nas nagle cofnela, zimno i pada. Ale z deszczu to sie ciesze, caly marzec nie padalo, a ogrodek taki spragniony :P
    Ale sie staramy nie przejmowac ;) sieje z dziecmi w domu :)) i z bliska obserwujemy jak te cuda rosna :)
    Aby wiosna jak najszybciej i do Ciebie zajrzala :) wyczekuje zdjec z Twojego pieknego ogrodka .
    Sciskam

    OdpowiedzUsuń
  74. Beatko po ierwsze dziękuje bo pozbyłam się tego świństwa dzięki Tobie .Już widzę oczy xxx jak otrzymała Twoje szyldy -nie zmieniam zdania one są PIĘKNE !!!!!!!kochana zakupy świetne więc kichaj żakiet !!!!Puszeczka z słodkościami bomba .Pozdrawiam cieplutko bo pogoda fatalna .

    OdpowiedzUsuń
  75. Gratuluję bloga, bardzo miło u Ciebie gościć.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  76. Oj pięknie tu u ciebie :)Oj przyjemnie...piękne rzeczy :) Miło się tu zagląda :) Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  77. Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że szyldziki są piękne i to już Twój znak rozpoznawczy :) Chętnie zobaczyłabym sukienkę, którą sobie wymodziłaś. Zielone zakupy - super sprawa :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  78. Śliczny blog, piękne szyldy :)
    Dołączam do grona stałych podglądaczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  79. Ja też szukam wiosny i jak na razie nic z tego! A szyldy i prezent jaki dostałaś superaśny! :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Qrko u nas wiosny też ni śladu... Zakupy zrobiłaś cudne i w nosie miej jakiś tam żakiet! Ważne, że jest kiecka uszyta i to własnoręcznie:) i kolejna wspaniała chusta.Nie wiem, co to za najważniejszy dzień tego roku, ale z pewnością zaprezentujesz się ekstra - w żakiecie czy bez, wysoka czy niska, to nie ma znaczenia, ważna jest osobowość;) a Ty ją masz Kochana!
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  81. Jestem pod wrażeniem takich ludzi jak TY. Kłaniam się zatem nisko w ten niedzielny poranek i pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  82. Dopiero odkrywam społeczność blogową a u Ciebie jest baaaardzo przyjemnie:))
    Będę zaglądać tu regularnie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  83. Ale się "najechałam". Chyba rekord odwiedzin i komentarzy :)Super te zieloności, moje ulubione.
    Chusta piękna, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  84. piękny ten nos :)A puszkę mam identyczną,w ogóle zbieram różne domki,także te blaszane ...
    pozdrawiam :)
    p.s. super są te Twoje szyldziki.

    OdpowiedzUsuń
  85. Hej Qureczko hahaha ja tez wczoraj u siebie przywolywalam wiosne zielonym:-)))
    Hahaha to my juz kobitki mamy jak nie zanjdziemy co potrzebujemy to znajdziemy co bysmy chcialy miec na pocieche:-)))) ja tez tak mam! Piekne te Twoje szyldziki:-)) Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
  86. Kapitalne zielenie.
    Niestety mam to samo co Ty zawsze na ostatnią chwilę...
    Doszła paczuszka?
    Całuski Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  87. Qrko, ja nie piorę lnu. Daję taki jaki jest. Kupuję nieraz w połączeniu z bawełną. A tak naprawdę to swoich foteli jeszcze nigdy nie moczyłam, a mam je już dłuższy czas.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  88. Pięne tabliczki. Czekam też na wiosnę, tą prawdziwą :)
    Chusta przecudna.

    OdpowiedzUsuń
  89. Zielono mi....:)) Fartuch to i ja czasem przyodziewam z braku laku, że tak powiem...:)) Szyldy to już poemat w twoim wykonaniu..:) Pozdrawiam wiosennie. Marta
    P.S. Rysio chyba wyczekuje swojej drugiej połówki :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Och Qrko, jakie to wszystko piękne! - nie jestem w stanie wydobyć z siebie szczerszego i bardziej wyrazistego zachwytu. Szyldziki są niesamowite, podobnie jak chusta. Jeszcze ciekawość mnie zżera co do tej sukienki :)

    OdpowiedzUsuń
  91. No niestety, coś ta wiosna skąpa franca ! U nas zimnawo i na prawdę nic się nie chce. A podobnie jak ty robie wszystko na ostatnią chwilę, ale trudno sie zebrać kiedy tak chłodno i nieprzyjemnie :(

    Fartuch śliczny! ja poluje na meski, czarny taki tylko od pasa w dół dla mojego M :)

    Pozdrawiam
    Daria

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥