piątek, 14 grudnia 2012

W te pędy..

 W te pędy pobiegłam do kuchni jak tylko zobaczyłam  u iki te pyszności...No akuratnie nie dałam rady...trudno...będę w przyszły czwartek gęsto się tłumaczyć u pani dietetyk dlaczego nadal mam wielkie cztery literki:)))))
Chociaż na swoje usprawiedliwienie mam to,że ja zrobiłam w wersji ....taaa...w wersji dietetycznej...no prawie dietetycznej...bo z otrębami i płatkami owsianymi...bo kukurydziane wyjadł małż:)))..wyglądają o wiele mniej apetycznie niż u iki,.....ale są przepyszne...i ten zapach.....no wcinałam jeszcze lekko ciepłe.....
idealne na te mrozy:)))-mnóstwo pysznej energii:)
 
 
Reszta stygnie...i nabiera lepszego kształtu..

jakiś czas temu w Pepco dokupiłam sobie do moich kubeczków i filiżanek mlecznik i cukiernicę:)))
wisiorek torebeczka to prezent od pewnej czterolatki,która dostała ode mnie lnianego królika:)))
Spróbujcie przepisu...ja na pewno zrobię jeszcze kiedyś z płatkami kukurydzianymi:))))
 

61 komentarzy:

  1. Och...pysznie się zapowiada...aż mi się też zachciało i na pewno przepis wypróbuję :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaa... A ja siedzę w pracy przed kompem i mogę tylko pomarzyć o tych pysznościach.. Buuu, buuu.. Ha:) Mam takie same filiżanki! Pozdrowienia cieplutkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Veroni...moje ukochane..mam w planie dokupić zestaw obiadowy:))

      Usuń
  3. O kurde!Tez mnie naszla ochota ale ja zaraz w te pedy do pracy musze leciec.

    OdpowiedzUsuń
  4. Qrko zmiłuj się ! Ja muszę schudnąć, a tu takie pokusy:)Ajjjj !
    dostałaś przecudnej urody wisiorek ;))
    Buziaki posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko, pyszności, umrę z głodu przy komputerze przez Ciebie :-)))
    A wisiorek jest extra :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jezu, i ty też !!! Narobiłyście mi takiego smaka, że głowa mała :-)
    A ja obiecałam sobie, że do świąt nie tknę nic słodkiego :-)
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglada apetycznie, musze zerknac na ten przepis, ja teraz pieke ciasteczka , takze moze to nie jest czas na odchudzanie, trzeba troszke tluszczyku na zime:))) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow!!! szalona kobieto!! ;)
    Twoje też się prezentują wybornie i na pewno także smakują :)
    następne u mnie będą z migdałami i kokosem, fajnie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...dodałam też kilka kropel zapachu migdałowego:))

      Usuń
  9. o kurcze Qrko jaka Ty jesteś szybka! kiedyś Ty zdążyła jak u Iki dopiero co post był?:)))))))))
    no pycha pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to deser-sprint...w sam raz dla zabieganych:))

      Usuń
  10. ale kusisz...
    torebunia słodka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mniam ...mniam...pychotka...Tempo zawrotne..Prezencik uroczy...Całuski pa...

    OdpowiedzUsuń
  12. Qrko, rozumiem Cię jak nikt :))) własnie robię...pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc miałam ochotę zrobić to samo ale szafki świecą pustkami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się odchudzam, a tu takie pyszności!!! będę silna, będę silna buuuu

    OdpowiedzUsuń
  15. eh ale smaka narobiłas ....torebeczka cudna , a ja mam na baier z moja "panią " dietetyk ;p
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  16. zerżnęłam własnie przepisik i jutro może coś zadziałam w tym temacie...

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzisiaj nie dam rady ale jutro pieczenie już zaplanowane :), pyszności. Dzięki za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja dietę mam też tam gdzie...Ty, ale dziś ćwiczę chałwę, he,he

    OdpowiedzUsuń
  19. O rany -- jak widzę takie pychotki to bym od razu wszystko zjadła...mniam...Buziaczki dla Ciebie - Ania

    OdpowiedzUsuń
  20. ♥ I really love your pictures! ♥ Wonderful!

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie, że nie trzeba piec, chyba wypróbuję:)a tak swoją drogą, to szybka z Ciebie dziewczyna:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Qrko, u Ciebie nigdy nie wiem, czym w pierwszej kolejności się zachwycać. Klimat i zdjęcia i kolory i piękne rzeczy i talent. Całość jak zwykle zachwyca :)
    Pozdrawiam ciepło ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Super wyglądają te delicje i jutro je zrobię,tylko czy dobrze zrozumiałam?Mam wyłożyć na blache masę,ubić a potem schłodzić?Czy mam włożyć do lodówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można do lodówki:))....a wystawiłam na taras...ale szybko wstawiłam do domu....bo Rysiek i ptaszki sie zainteresowały:))...i w pokojowej temperaturze doszło do siebie...ale lodówka będzie najlepsza...teraz wieczorkiem są chrupkie i jeszcze smaczniejsze:))))

      Usuń
  24. Trzeba energii!!! Fajnie zrobilas, ze upieklas :-) Na pewno sa (czy byly?) pyszne :-) Pozdrowionka, Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze są///o dziwo:)))...ale Jolu ich nie pieczemy...tylko w garnczku na gazie:))

      Usuń
  25. I mnie ślinka pociekła na ich widok;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  26. Mamy już weekend,mu więc odrobina słodkości nie zaszkodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie dziwie Ci się zachwytu :) ja uwielbiam takie słodkości:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mmmmm wyglada apetycznie :)
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  29. Qro, ale to powiedz pani dietetyk, że to Ika Cię skusiła! Przecież to w ogóle nie Twoja wina!
    A te pepcowe skarby obczajałam, oj jak je obczajałam... :)

    OdpowiedzUsuń
  30. mmmmm ale mam smaka na leguminę:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pyszności, a ja muszę schudnąć do połowy stycznia 5 kg, tak sobie założyłam, bo w nic się nie mieszczę:) Jutro będę piekła marcepanowe ciastka.....dla rodzinki......czy uda mi się nie zjeść ani jednego????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ni uda:))))...bo i czemu??? w taki mróz:))))))))))))))))

      Usuń
  32. Narobiłaś apetytu:))))ja to nawet nie próbuję schudnąć...wiem że to źle:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale pyszności niebiańskie!!!! ja też w Pepco kupuję fajanse, bo często tylko tam są najładniejsze. Uciekam, bo ślinka mi cieknie i mężusiowi zachlapię klawiaturę

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapraszam po odbiór nagrody

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale przepyszne ciasteczka!! Kocham takie kombinacje smakowe!

    OdpowiedzUsuń
  36. Mmmm, aż mi ślinka cieknie ta te piękne wypieki:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ojej ale pyszności! Chodzenie po blogach staje się coraz bardziej stresujące, mam ochotę wszystko zrobić, uszyć, upiec i stres mnie dopada, że nie dam rady:)Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Droga Qrko- jesli pani dietetyk krzyczy- zmień panią dietetyk!
    A zresztą skoro za tydzień wizyta- i tak nie zdążysz zrzucić , nie stresuj się więc, jedz te pysznosci, które nam pokazałaś:))

    OdpowiedzUsuń
  39. Qrko a kto to się w zimę odchudza? przecież chudziaszkom to jest wiecznie zimno:)Przepis podejrzę i na pewno wypróbuję:)Filiżanki piękne,ponoć gdzieś w Łodzi jest ten sklep ale chyba daleko ode mnie bo jeszcze nigdy nie trafiłam do niego a słyszałam że mają fajne rzeczy i nie drogie:)

    OdpowiedzUsuń
  40. a to małż niedobry:)))Mi wystarczą orzechy karmelizowane i już jestem w niebie:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale cudnie wygladaja i na pewno tak samo smakuja.. Oj musze ten przepis wyprobowac:) Pozdrawiam PS. Wisiorek genialny:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak zobaczyła te apetyczne słodkości , postanowiłam szybko wypróbować przepis.

    OdpowiedzUsuń
  43. Oj uwielbiam kobietki ze słabościami....takimi jak moje:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Machnę sobie, a co :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Pyszniutkie to słodkości! A wisiorek -cudo!

    OdpowiedzUsuń
  46. Ale prezentacja!Czterolatka przecudnie Ci się odwdzięczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wyglądają bardzo apetycznie :) Mnie też trudno oprzeć się słodkościom i różnym pysznościom.
    A wisiorek uroczy!
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja też mam małą odporność na pyszne słodkości ;-)

    OdpowiedzUsuń
  49. nie masz litości!!! takie pyszności prezentujesz na blogu, że ślinka odrazu cieknie. wyciągnęłabym rękę po te słodkości, wyglądają doskonale:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Mniam , ale bym zjadła , co tam dietetyk , niech se sam idzie na dietę , szkoda takich pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  51. przyszłam se posiedziec u Ciebie, odetchnać troche, to ciacho wrobię i w szerz nie idzie bo kalorie na bieżąco spalone.....
    ....
    .....
    no to se ide
    dalej sie wkurzać

    OdpowiedzUsuń
  52. Mniamm, ależ pyszności nam zaserwowałaś :)

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥