poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Usiadłam na moment...

       Dosłownie na moment...co prawda dziś już nie pierwszy raz....ale muszę odpocząć....wszystko przez głowę...ból niemiły..ale zaczęło padać ...i jest znacznie lepiej:))
No i łokieć!!! Nadwyrężony przez lęki podróżnicze...i jeszcze zachciało mi się...
 
Robię sypialnię na szaro....
Ale aby nie robić nie wiadomo jakiego bałaganu...odsuwam sobie po jednym, mebelku.....i maziam farbą...
  Dzisiaj akuratnie narobiłam największego bałaganu...ale może skończę? taaaaa:))
I tak śpię w tym bajzlowniku:))) No i czy ten mój mąż nie ma do mnie anielskiej cierpliwości..?
 
Niestety Viprosal coś już słabo działa:((
Ale co niektórzy się tym nie przejmują:))
Idę dalej walczyć))

89 komentarzy:

  1. ważne, że kot zrelaksowany i ma wakacje ;)wpadaj do nas po rozdanie!

    OdpowiedzUsuń
  2. no walcz Qureczko... mam nadzieję, że jak skończysz... wstawisz fociaki...
    ja też walczę... z upałem... hihi

    OdpowiedzUsuń
  3. A gdybyś tak przez chwilkę po prostu nic nie robiła i zadbała o siebie?! Sypialnia z pewnością będzie zapierać dech w piersiach,tu wątpliwości nie mam...ale dbaj o siebie!Bo ja się czasem martwię jak czytam Twoje wpisy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Qrko, przyłączam się do apeli dziewczyn zwolnij tempo. Zdrowie najważniejsze. A sypialnia nie zając nie ucieknie. Na pewno będzie piękna:) pozdrawiam ciepło Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  5. Może dla odmiany odrobina odpoczynku?:)
    Dużo sił zatem życzę i czekam na foty.

    OdpowiedzUsuń
  6. walcz Kochana powodzenia :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia zatem i wytrwałości życzę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wytrwałości i zdrówka przede wszystkim! :*

    OdpowiedzUsuń
  9. ale Ty jestes dzielna i pomyslowa :) powodzenia w malownaiu :)oby bol glowy szybko przeszedl

    OdpowiedzUsuń
  10. ból głowy...rozumiem, niestety. A co do szarości w sypialni - bardzo lubię :) czekam na dzieło końcowe :)) pozdrawiam, Qrko

    OdpowiedzUsuń
  11. Kobieto, Ty to szalona jesteś!!!!!!! Czekam na efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kobieto jesteś szalona ... ale pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpocznij Beatko, bałagan nie ucieknie, skończysz dzieło jak się lepiej poczujesz.
    Dużo zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymaj się dzielnie, jestem ciekawa jak to będzie wyglądało ;o)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. życzę powodzenia!będziesz się relaksować w nowej sypialni.czekamy na fotorelację:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aj, cos o tym wiem, skonczylismy malowanie kuchni.
    Bedzie piknie.
    A kot czemu nie pomaga?

    Pozdrawiam,
    Kasia z A.

    OdpowiedzUsuń
  17. no i super! czekam z niecierpliwoscią ,zwłaszcza na zestawienie przed-po i pomalowaną komódkę ( tak pisałaś) może mnie utwierdzi w moich planach malarskich:-))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też tak maluję ściany, odsuwając mebelek po mebelku ;-)
    Ale będzie ładnie :))

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja chcieć zobaczyć tą sypialnię na szaro, a jakie dodatki?

    OdpowiedzUsuń
  20. Popatrz Qrko ten mój brak czasu to też wynik malownaia sypialni na szaro:))))

    OdpowiedzUsuń
  21. Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje siły witalne :)))
    A szarość....cóż wiadomo że to mój ukochany kolor, na pewno będzie pięknie !!
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Sypialniana rewolucja ?????? Już jestem ciekawa efektu końcowego:)Na pewno będzie pięknie:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy ma anty refleksy są......? Kończ szybko i pokazuj ...Pa....

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja chyba na jesień sobie zostawię malowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ależ szalejesz!!!Ciekawa jestem efektu końcowego!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. rozumiem Cię doskonale :-) jak już coś zacznę, a w szczególności remont, to brnę bez odpoczynku do końca, nawet jak przypłacę to bólem wszelakich części mego ciała :-) a zdjęcie kotka rozwaliło mnie na łopatki :-) on jest po prostu the best! Jak skończysz remont, to będziesz tak wyglądać :-))))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  27. Qrko, niech te boleści wszystkie miną szybko! :*
    Szara sypialnia jest fajna :D mam szarą ;))
    A jak lody? Zrobione?

    OdpowiedzUsuń
  28. Anielsko to Twój mąż będzie miał jak skończysz sypialnię.;)))
    Jak tylko ból głowy minie zapraszam do Zacisza na zabawę.:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja zawsze robię tak wyrzucam wszystkich na dzień wynoszę z pokoju co się da rozkładam folię i jadę z koksem a potem padam ze zmęczenia i nadwyrężenia rąk, zatem wiem o czym mówisz ale efekty podziwiam długo i nie mogę się nacieszyć :) tego życzę ci kochana i już widzę, że będzie pięknie że fiu fiu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz - to napisał Andrusik, nie wiem co miał na myśli...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  31. walcz, nie poddawaj się
    ciekawa jestem efektów

    OdpowiedzUsuń
  32. Nadwyrężony przez co? Nie rozumiem. Chyba nie jeździsz na zimnego łokcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi-tu jest odpowiedź: http://aqratnie.blogspot.com/2013/08/taki-feler.html

      Usuń
  33. trzymaj się ciepło Qrko :) czekam na Twoją nową sypialnię :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja też tak maluję:)Na raty najlepiej :)
    Qrko znam Twój ból, bo sama na to cierpię od około 4 lat. Ból głowy tak potworny, że ciężko ruszyć gałkami ocznymi ( dosłownie), a kończyny od dwóch dni mam tak powykręcane, że palce stóp robią szpagaty. Nie daj Boże jak zacisnę dłoń na chwilę, bo zostanie tak zaciśnięta na kilka minut... i ten okropny ból... Odpocznij sobie, nie pracuj na siłę :), ale łatwo się mówi...
    Męża ze świecą szukać, hi, hi:))
    Trzymaj się, Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  35. Qrko, dbaj o siebie, zabraniam Ci nadwerężać sobie inne jeszcze kończyny czy części ciała. Daj więc głowie odpocząć, odboleć, już ona swoje wie, skoro Ci daje znaki. Wzięłabyś czasem przykład z Rudzielca. :) I pamiętaj, remont nie zając... ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. No, no praca wre ... a kot na wakacjach :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj nie zazdroszczę bólu głowy. Tylko u mnie jest gorszy na poprawę pogody. Miałam wielkie zło przed weekendowym słoneczkiem. Za to przy pogorszeniu taka niedodziałana chodzę i za nic zabrać się nie potrafię ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. ach te bóle głowy...nie znoszę ich:(
    mam nadzieję, że już przeszło:*
    kochana super, że postanowiłaś pomalować na szaro! ja we wrześniu będę malować pół mieszkania właśnie na szaro:) uściski i dobrego, lepszego dnia:*

    OdpowiedzUsuń
  39. Ach ten błogi stan gdy wyremontowane i posprzątane, i wszystko lśni. Uwielbiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Walcz i wygladaj listonosza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. listonosz już nadszedł!!!!!!!!!!!!!!wysłałam ci wiadomość..nie doszła??????????

      Usuń
    2. skopiowałam twojej stronki: jaddis.p@gmail.com

      Usuń
  41. na ból głowy najlepszy ibuprom max popity olbrzymia dawka rozpuszczonej glukozy :))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  42. Kochana zwolnij trochę:) Na silny ból głowy polecam umycie jej w zimnej wodzie:) Pozdrowienia serdeczne i zapraszam na candy

    OdpowiedzUsuń
  43. kot wyluzowany, mąż też, w takiej atmosferze można remontować :) a ból minie gdy położysz się w odnowionej ukochanej sypialni :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja z remontem na bieżąco tylko na troszkę większą skalę :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja też maluję tym sposobem :))) Na ból głowy znam jeszcze inne metody: walnąć się młotkiem w palec - od razu człowiek zapomina, że głowa go boli, albo metoda chirurgów: amputacja odnośnej części ciała :) Z tym że żadnej z tych metod nie polecam! Ja stosuję drinka: coca-cola z whisky. Pyszne i skuteczne, tylko przedawkować nie wolno, bo rozboli jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ...no to szlej dalej, metoda na malowanie ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
  47. Trudno, brudno ,ciężko ale potem pięknie i dumnie.Spróbuj Naproxen, według mnie działa świetnie, buziaki

    OdpowiedzUsuń
  48. szara sypialnia...super, zaraz po bieli to moja kolorystyczna fascynacja jeśli chodzi o wnętrza:-)
    mam nadzieję że ból głowy minął, znam to:(
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  49. Też myślałam o szarych ścianach w sypialni... kończ i pokazuj szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Pracuś z Ciebie ogromny:)))ból głowy potrafi zmęczyć,wiem coś o tym od lat zmagam się z bólami migrenowymi:Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
  51. Dzielna Bakba tak trzymaj !!!
    Napewno będziesz duma ze swego osiągnięcia !!!
    Pozdrawiam Ciebie i wyluzowanego Kociora ;-)
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  52. Walcz, walcz, dasz radę a efekt tę walkę Ci z pewnością wynagrodzi:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  53. Taka jesteś obolala i tak szalejeszsz ?! Uważaj bo Cię porządnie rozłoży.
    Podziwiam Cię, Twoje przeróbki, remonty wyglądają na takie łatwe, raz, dwa, trzy i gotowe. Zanim ja odważę się coś przerobić mija wieczność...boję się że coś skicę i zamiast robić to zostawiam..Ale brak mi i doświadczenia. Dlatego bardzo lubię posty jak ten o paterce, pouczające ;) patera wyszła Ci piękna :)) Mam świeczniki z mosiądzu, bardzo nie lubię koloru złota, mam już plan :)
    A sąsiadkę masz kochana, ale podejrzewam, że i Ty się do tego przyczyniasz ;) Dobrzy sąsiedzi na wagę złota :) też takich mam :)
    My też latami z pędzlem, ale po zewnetrznej stronie domu ;)
    Zdrowka życzę ♡

    OdpowiedzUsuń
  54. Czaderskie zdjęcie kota! :))
    Uważaj na siebie, bo jak 'przedobrzysz' to źle się skończy!

    OdpowiedzUsuń
  55. Ej, mnie tez czeka malowanie sypialni....chciałabym jeszcze we wrześniu, no ale zobaczymy. Zdrówka życzę...., nie forsuj się za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  56. moze powinnas trochę przystopowac? organizm w ten sposób upomnina się o swoje...zdrowia i dni bez bólu Ci życzę i cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. Szalona kobieta.....dziewczyny dobrze radzą.wrzuć se trochę na luzik Beatko,bo się wykończysz kobito;))))

    OdpowiedzUsuń
  58. :) Juz masz na pewno gotowe? :) A jak tam lokiec, juz lepiej? :) Trzymaj sie! :) Jola

    OdpowiedzUsuń
  59. Te zdjęcia by lepiej wyglądały gdyby troszkę więcej ostrości było. Zapewne to przez światło.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ciekawie się zapowiada ta sypialnia,poza tym ja do tej pory jeszcze bałaganu po malowaniu nie uprzątnęłam.Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  61. Biedaku ty mój ja wiem co znaczy taki remoncik na raty i spanie w bajzlu. Odwagi! Myślami jezdem z Tobą. Szary powiadasz? No to mnie juz się podoba. U mnie coś ostatnio poszarzało.

    OdpowiedzUsuń
  62. Twój kot mnie rozbraja:):):) Cudny jest!

    OdpowiedzUsuń
  63. jakie kocicho :))) będzie super sypialnia:>

    OdpowiedzUsuń
  64. ale grzeczny kot, jeszcze tylko drinka ze słomka mu brakuje:)!

    OdpowiedzUsuń
  65. Qurko,
    jakaś Ty pracowita.
    Dobrze,że usiadłaś na chwilkę...
    Miziam kocurka.

    OdpowiedzUsuń
  66. QRKO JAK JA DAWNO JUŻ U CIEBIE NIE BYŁAM!!!!WSTYD ,NORMALNIE WSTYD!!!!JUZ BIEGNE POBUSZOWAC PO TWOIM KURNICZKU;-))))

    OdpowiedzUsuń
  67. Qro, znamy, znamy Twoje uczucia dla kotów, i dla ... męża:)

    OdpowiedzUsuń
  68. Kochana,nic dziwnego,że Cię boli głowa,ja na takie zapachy jestem barzdo wrażliwa,Ty pewnie trochę też.Oby były jeszcze ciepłe dni,w które można wietrzyć! A potem będzie już tylko ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  69. Pewnie gdybyś jednak wszystkie meble odsunęła to zajęłoby Ci to 4x mniej czasu i głowa może by nie bolała od wdychania chemii ale... wiem, wiem - dobrze się radzi z daleka ;-)))
    Teraz już pewnie po wszystkim... to czekamy na zdjęcia sypialni po metamorfozie ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  70. Aqratnie właśnie zajrzałam i ślę uściski:) A u Ciebie remont., ach jak ja nie lubię remontów, brrr

    OdpowiedzUsuń
  71. Trzymaj się, właśnie przybyłam do Ciebie- nowa!

    OdpowiedzUsuń
  72. Śliczna kicia <3
    Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. Tym Twoim kociakom to nie za dobrze czasem? ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. A u mnie tez remoncik...Masakra:))))

    OdpowiedzUsuń
  75. Na pewno Dasz radę - przecież jak nie dzisiaj to jutro :)) Spokojnie , bez nerwów - kiedyś się to skończy :)) A kociaki Goń do roboty ;)) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  76. Qurko... usiadłaś i co... nadal odpoczywasz... a może to strajk, że wpisów nie widać ? hihi
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  77. Jak ten łokieć? Pisz coś czasem i nie rób nas na szaro hi,hi

    OdpowiedzUsuń
  78. haha Twój przyjaciel w okularach tez ma do Ciebie mase cierpliwości:) Fajny taki cierpliwy team, działaj, będzie jeszcze piękniej:) A może zamiast Viprosalu voltaren max gel?

    OdpowiedzUsuń
  79. Kot w okularach jest boski, zdjęcie, które mówi wszystko o życiu kotów ;)

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥