niedziela, 16 października 2011

Niezłe ziółko

 Od kilku dni w domu pachnie oszałamiająco.....hihihi..pomyślałam właśnie,że gdyby to był zapach starych kapci to akuratnie i tak nikt nie sprawdzi jak jest faktycznie.....o potęgo internetu:))))
A tak po prawdzie intensywnie suszę warzywka i ziółka.... nad głową wiszą mi trzy małe, ale jakże intensywnie i smakowicie pachnące bukieciki:))
  tymianek,tymianek cytrynowy i mięta.....
  Oprócz tego posuszyłam seler-nać i korzeń oraz natkę pietruszki,które wraz  z czosnkiem dostały nowe ubranka:)
 
                  Woreczki na korzeń selera i czosnek dostały białą koronkę,na natkę pietruszki i selera- zieloną:
            Dzięki temu i napisom wiem bez rozwiązywania co mam w środku.
 Cała czwórka dumnie wisi na wieszaczku od Kaprysi...który tak polubiłam ,że kupiłam sobie kolejny:))
 U wielu z was widziałam piękne przy sufitowe wieszaki na zioła....niestety te,które ja znajduję-albo są za drogie albo nie grzeszą urodą:(
Dlatego zrobiłam sobie taką prowizorkę....ze starego Ikeowskiego relingu :
Będzie mi służył do momentu aż i ja znajdę wieszak moich marzeń...i możliwości finansowych:).... i tak mam odrobinę lata zamkniętego we własnej kuchni:)
A właściwie dlaczego zamkniętego?Przecież wszystko wisi sobie swobodnie:)
...................*************................
Dziś walczyłam z daturami-to znaczy wynosiłam je do piwnicy i wykopałam część dalii....o 6 rano było u nas -2.....czyżby zima się zbliżała?Ale co tam za 4-5 miesięcy wiosna:))) ..................*************..................
Niestety Koksik nie miał operacji:(( nie podziałały na niego tabletki nasenne...a inaczej nie ma szans aby zapakować go do lekarza...w następną sobotę kolejna próba:)
Pozdrawiam jesiennie:)

57 komentarzy:

  1. ale cudowny pomysl,jak to suszyc? a te woreczki naprawde cudowne,pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. oj niedobry Koksik, niedobry.... no nic,życzymy powodzenia następnym razem :)
    a z ziołami u mnie tak, że nie zdecyduję się chyba nigdy na ich podwieszenie, bo to ściąga mnóstwo tyle kurzu...... a może się mylę?

    OdpowiedzUsuń
  3. a, no i woreczki przecudowne! w takich ziółka trzymać to zdecydowanie TAK, ale ja noga w szyciu, więc sobie popatrzę na Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Qurko ale zapachniało (wirtualnie)...pieknie te ziółka wyglądają, a jak oczy cieszą.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniale wyglądają ziółka u powały! Nie dość, że swobodnie wiszą (żeby nie rzec- dyndają) to pięknie pachną.
    Woreczki śliczne, też bym takie chciała.
    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za koksika:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się, i wierze na slowo,ze nie pachnie kapciami...Kupilam dizisaj 2 pęczki kolendro i w cąlym mieszkaniu pachnie cytryną, no a u ciebie pewnie zapachy mieszaja w glowie.Woreczki so cute:)i super im na wieszakach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ziółka zawsze się przydają, a woreczki na nie uszyłaś wprost fantastyczne! I jak na wieszaczku wszystko wygląda klimatycznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna ta Twoja kuchnia przytulna. miło pewnie sie w niej siedi pije kawke i zjada szarlotke. Ja moja remontuję w listopadzie ale jest malutka więc na zadne ekscesy nie mam raczej szans. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też suszę ziółka;) Ale nie mam takich cudnych woreczków!!!!! Muszę to zmienić;) Trzymam kciuki za Koksika!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lato zamknęłaś u siebie w domu więc nic dziwnego, że czekanie na wiosnę Ci nie straszne ;)
    pięknie musi pachnieć i szkoda, że tego nie czuć ;)
    Woreczki akuratne ;)
    buziolki Qrko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ziółka dla samego zapachu zawsze są w mojej kuchni,przecież to kuchenne perfumy:))Ale woreczki zrobiłaś sobie PRZECUDNE!!!!...krzyczę!z zachwytu:))))buziaki:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo piękne woreczki! A zioła... chyba bardzo pięknie pachnie w całej kuchni :-) A dla Koksika trzymam kciuki, by następnym razem na pewno zasnął :-) Łobuz, czuje, że coś się szykuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. qrko, jakaś telepatia chyba!!! ja od tygodnia szyję sobie woreczki na swoje ususzone zioła, tylko nie takie piękne jak Twoje:(
    Super Ci to wyszło!!!
    Powodzenia przy następnym podejściu do znieczulenia (rzecz jasna nie Twojego:)
    całuski,

    OdpowiedzUsuń
  14. Jacie Qrko, piękne woreczki!!!!!
    Koksikowi życzę senka mocnego i w akuratnym momencie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne woreczki na zioła! A wieszak do suszenia bardzo pomysłowy! I kto powiedział ,że wszyscy mamy mieć takie same! Fajnie jest zobaczyć w tym temacie nowy pomysł!!! Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia Pana Kota :-)

    Iza

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale cudnie u Ciebie w kuchni.Woreczki sa cudne i wieszkac prowizoryczny rownie slicznie wyglada z suszami.Serdecznie pozdrawiam Qrko

    OdpowiedzUsuń
  17. a rzeczewiście, fajnie ci tam wisi w kuchni... i wieszaczki w porządku. A czemu temu Koksu się ogon nie goi? I co mu zrobią, żeby się zagoił?

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię zapach ziół suszonych w kuchni dlatego Twój pomysł na zawieszenie ich ich na relingu pod sufitem jest fantastyczny - tylko,że ja nie mam belek ale coś wykombinuję. Woreczki cudowne !!!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale eleganckie ubrania dostały te ziółka

    OdpowiedzUsuń
  20. uffff,od czego tu zaczac?
    woreczki przecudnej urody.ziola pod sufitem dodaja niesamowitego klimatu.a belek na suficie po prostu szczerze zazdroszcze.
    pozdrawiam Cie serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Qrko, u Ciebie lato wisi w powietrzu :)
    piękne ziołowe woreczki, piękne, pachnące zdjęcia
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  22. Wampiry będą się trzymały z daleka. Ale tego nasuszyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  23. Aquratnie ,piękne te Twoje woreczki.
    Mam dla ciebie podpowiedź z tymi "suszoziołownikami",mianowicie są takie lampy z wieszakami.Ja mam taki ,tylko nie wiedzieć czemu, powiesiłam go na klatce schodowej .A Ty mi oczy otworzyłaś ,że to powinno byc w kuchni .Ten sklep to abelite .Ja swoją kupiłam za 140 zł.
    Pozdrawiam
    bergamotka

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne woreczki uszyłaś, ślicznie sobie wiszą na wieszaczku, a ten powyżej też niczego sobie :) Jak się tak patrzy na te ziółka, to aż pachnie :) ziółkami rzecz jasna :)

    Od czwartku ma się ocieplić, podobno nawet do 13-14 st.w ciągu dnia, ciekawe jak w nocy i nad ranem; brrr...dziś zimno było

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Zioła w iście królewskich woreczkach, jakby bardziej aromatycznie pachniały!
    Znam ten ból, kiedy kotek nie chce się leczyć. Mój powinien mieć coś w stylu dializ, ale żaden lekarz nie jest w stanie mu pomóc.Dziś poczytałam o Twoich przyjacielskich kotach. Tak mi szkoda Milki....

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale Ci zazdroszczę tych ziół
    zapach świeżych ziół w domu to jest to
    Skąd ty bierzesz te ,,stemple" do woreczków
    Są takie piękne

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Super pomysł z tym wieszakiem na zioła. Ja kupiłam już swój ale jeszcze nie powiesiłam go.
    Woreczki też urocze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Super woreczki, oj kusisz mnie żeby sobie zrobić coś podobnego :)) Suszarka jest świetna, bardzo mi się podoba, a jaka funkcjonalna :)) Zapachu tymianku to ci zazdroszczę- uwielbiam :))
    Trzymam kciuki za Koksika:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj zazdroszczę Ci kuchni! Czytając z fragmentów zamkniętych w fotografiach musi to być miejsce magiczne, z niesamowitym klimatem :)
    Woreczki na zioła uszyłaś prześliczne a relingu wcale bym nie zmieniała - super jest :)
    Pozdrawiam i zapraszam na Candy w moim nowym reaktywowanym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj, takie prowizorki, jak ten reling, to ja bardzo lubię! Jak dla mnie to wygląda to całkiem profesjonalnie :) Woreczki są prześliczne. Patrzę na nie z zazdrością, bo mnie ostatnio nie wyszły i nie wiem dlaczego... Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ach te Twoje belki w kuchni!!! Cudne!
    Woreczki śliczne i bardzo praktyczne!
    zielniczek tez pomysłowo zdziałałas!!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  32. Niezłe zioło! hi, hi
    Pięknie ozdabia belkę.
    Koksik pewnie zadowolony, że udało się odroczyć operację.
    I wcale mu się nie dziwię... ale jak trzeba to trudno.
    Ja bardzo przeżywałam każdą narkozę naszych zwierzaków. Najbardziej chyba narkozę Chaosa, bo ważył już wtedy 40 kg, przenosiło go 2 dorosłych facetów, był taki bezwładny. Jeszcze mi sie łezka w oku kręci jak sobie przypomnę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Qrko juz sobie wyobrazam jak musi pachniec w Twoim domku, marzenie!
    Suszone ziola nie dosyc ze przydatne w gotowaniu i przyprawianiu to jeszcze jaka fantastyczna tworza dekoracje, sielsko- anielsko:)
    Woreczki swietny pomysl i sliczny.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Qrko piekne to wszystko ! ale zauważyłam swoim ślepym okiem, że masz gdzies tam w czelusciach ogrodu posadzona miechunke !!!!!! z ogromna radościa zaadoptowałabym kawałek kłacza :) plisssss :)

    OdpowiedzUsuń
  35. o jak pięknie -znajome woreczki !!!!biedny Koksik już miałby to za sobą !!!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Qrko...pięknie wyglądają suszki ! na jednej focie widać ładną firaneczkę...może byś ją sfociła ?

    OdpowiedzUsuń
  37. Cieszę się, że wieszaczek dotarł już do miejsca przenaczenia ;-)
    Woreczki iście królewskie !!!
    Szkoda, że nie posiadam odpowiednich ziółek, co by się w nich mogły pomieścić ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  38. Kochan ale musi pięknie pachnieć u Ciebie!Woreczki na ziółka przecudne a wieszaczek jeszcze śliczniejszy!Pomysł z wieszakiem na zioła super!Nic się nie zmarnuje!!!Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  39. Ależ cudne woreczki:)No i kuchnia z klimatem.Wszystko piękne,tylko Koksik nie chce spać-uparciuch.Aaaaaaaa-Koksiku...

    OdpowiedzUsuń
  40. widzę, że zima Ci niegroźna zapasy poczyniłaś pokaźne. a woreczki piękne i bardzo pomysłowe!
    magda

    OdpowiedzUsuń
  41. Zima nie groźna gdy cała kuchnia wypełniona takimi zapachami :)
    Woreczki fantastyczne!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  42. a ja przegapiłam zbiórkę ziołową na suszenie, tak sie zbierałam, ze po przed i wczorajszych przymrozkach szlag wszystko trafił :(, Hmmmm, ale pewnie mozna zamrozic?!
    Woreczki cudowne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochanie napisz do mnie na lacrima.m@wp.pl a podeślę Ci wzorki na te szale o które prosiłaś.
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  44. piękne woreczki, u mnie też się zioła jeszcze u powały suszą,ale niebawem pójdą tam gdzie ich miejsce,
    a najpiękniej pachniały kiedy je powiesiłam i lekko tylko podeschły,cały do był wypełniony zapachem estragonu,bazylii, tymianku i szałwii - cudo ;))) więc wyobrażam sobie ten Twój zapach w domku
    buźka !

    OdpowiedzUsuń
  45. Qro, a czy nie możesz Koksa zapakować (nawet na siłę)do podróżnego, zamykanego kosza a uśpi go weterynarz, już do zabiegu?

    Tabletek nasennych wg mojego veta od dawna się nie stosuje.
    Poza tym tabletki + narkoza; tego zwierzak może nie przetrzymać:(

    Śliczne woreczki. Ale najładniejsze stropowe belki.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  46. Pracowita, pomysłowa mróweczko:) wszystko przepiękne, a zapach prawie poczułam :).Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  47. Uwielbiam taki klimat...zapach ziół...moje marzenie:)
    a te woreczki są po prostu boskie:)
    p.s. tabliczka dziś poszła:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  48. Zazroszcze tych bel w kuchni!!!A ziolka cudnie wygladaja.pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  49. ale pachnie, bardzo fajne są te woreczki :)) Biedny Koksik pewnie stresuje się. Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetny patent z tymi workami na zioła ! a ja durna trzymam suszki w słoikach :)Niedługo zasiądę do maszyny i uszyję podobne do twoich. Dzięki za podpowiedź :)Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  51. Dobry wieczór;-) Imponująca kolekcja ziół;-) Ja w tym roku zasuszyłam tylko mięte he he he.Dziekuje za odwiedziny na moim blogu i pozwole sobie Twój blog dodac do moich ulubionych. Miłego wieczoru zycze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  52. daj mi swojego maila, bo się dokopać do niego nie mogę :)))

    OdpowiedzUsuń
  53. Mięta - uwielbiam. Zapach musi być nie-sa-mo-wi-ty. Bardzo ładne woreczki, czy można je gdzieś zamówić ?

    OdpowiedzUsuń
  54. kochana ja równiez posiadam gdzies takowe reilingi :):):) No to pomysła dałaś czas wykonac :) Woreczki cudne :) Czas zabrać się za robotę :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ależ te woreczki wyszły ci aquratnie:)) Naprawdę fajny miałaś pomysł z tymi napisami i wstążkami. Super!!

    OdpowiedzUsuń
  56. aranżacja z woreczków śliczna i niesamowicie kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Wspaniałe ubranka! A ziółkami aż mi zapachniało pod nosem :)

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥