piątek, 27 stycznia 2012

Kasia..

Była Tuśka,Mimi...przyszła kolej na Kasię... Rano akuratnie nie było w niej zbyt wiele życia:)) Rzekłabym nawet,że była całkiem bez wigoru....baaa...nie oszukujmy się...zwykły "pustak"
 Ale wystarczyło doczekać do południa:)) Kasia nabrała życia i bogatszego wnętrza-co wprawiło ją w dobry nastrój:
    
Ma witać gości w błękitnym przedpokoju...stąd nie może dziwić jej garderoba:
A oto kilka szczegółów.Ta koronka ma szczególne znaczenie dla przyszłej właścicielki...nie mogło jej zabraknąć:
Coś zamiast biżuterii:
Całość przygotowana z sercem:))
Aby spod rozcięcia w sukience nie było widać ..golizny:
Jak usiadły razem z Mimi....wywołały mój śmiech... Niby ten sam wykrój...ale jakże różne mordki. Mimi chyba powinna przejść na dietę..a może właśnie coś chrupała?:
 Taaaa,nie ma co-ogarnęła mnie królikomania....a może królikoterapia:))
Nie będę ukrywać,że jeszcze dziś zacznie z popiołów powstawać..Adam...w końcu Kasi samej byłoby smutno tak w tym przedpokoju:))
U mnie -10 i wciąż spada...a ja wciąż czekam na wiosnę...

84 komentarze:

  1. Orko! Królikoterapia może być dobra na wszystko! Prześlicznie dałaś Kasi życie! I z pustaka powstała romantyczna pełnia (biorąc pod uwagę mnóstwo szczegółów:).
    Pozdrawiam! Ja właśnie przyjechałam do domku - u nas na razie -9,5!

    OdpowiedzUsuń
  2. He, he, widzę że się rozkręcasz!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne są :) bardzo też podobają mi się Twoje zdjęcia :)
    u mnie też -10 za oknem...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ech a ja widzialabym przy Kasi... Tomka...no ale nie mnie dane decydować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie nie..przy tej Kasi może być tylko Adam:))

      Usuń
  5. Królisia cudowna - jestem zachwycona mnogością detali i tą koroneczką. Ja sama uszyłam tylko jedną królisię i największym problemem było wypychanie ciałka. Koszmar. Ale tobie świetnie wychodzi !
    Pozdrawiam cieplutko bo na termometrze u mnie -11 stopni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie ładne,jedyne w swoim rodzaju,każdy detal,szczegół najmniejszy zasługuje na szczególną uwagę,a ta minka Mimi jest niesamowita;-)aż fajnie popatrzeć.
    U nas też ziąb jak nie powiem co,brrr nienawidzę ide robić gorące kakao
    Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna Kasiulka! Idziesz jak burza z tymi pracami. Pozdrawiam serdecznie!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  8. ooooooooooooo szaraczek....
    ten szaraczek to mnie się chyba by bardzo spodobał, hiihihiii
    ja nie wiem, jak się z tym czujesz ale aquratnie patrząc na zdjęcia powinnaś na stałe się królikoterapeutować:):):)
    serdecznie Cię Qurko aquratnie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Swietny post! Usmialam sie!
    Ale dziewczyny fajne! Swietna robota. I mowisz Adam tez bedzie? :))

    Sciskam
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  10. takie fajne siostrzyczki,wygladaja babowo,fajnego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna piękność , ales ją ożywia, bardzo mi sie te króliczyce podobaja , a koronka bardzo gustowna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna w tych błękitach :) i faktycznie ,kazda ma inny wyraz twarzy:)
    U mnie -13 stopni !! A śniegu prawie nic :)

    OdpowiedzUsuń
  13. hahaha super to opisalas :) noo adas musi byc :) Czekam na kolejne, sciskam i milego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialne królicze rodzeństwo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. serduszko to Ty masz qrko ogromne sądząc po pięknotach jakie tworzysz :*

    OdpowiedzUsuń
  16. a te opisy;) czarujesz słowem ;)Kasia i ferajna strasznie wiosenne, ta sukienusia z koronkami-ach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnożą się niczym prawdziwe króliczki :-)
    Do twarzy(mordki)jej w tym pastelowym błękicie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne krulisie i piekne zdjecia.Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  19. Coraz wiecej kroliczek... w sumie tak to jest z tymi krolikami;) a o temp to nawet nie wypowiadam sie:/

    OdpowiedzUsuń
  20. Pustak? No nie! Ja tam widzę, jak inteligencja bije Kasi z oczu :) Super te króliki tworzysz :)Czekam z niecierpliwością na Adama.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  21. super królikoterapia, i od razu widac radosne efekty:-)śliczny materiał na sukieneczkę, słodko wygląda z tą koronką.
    chyba razem wyglądamy wiosny, bo to co widzą za oknem (właśnie jest -14)zupełnie nie podoba mi się.
    cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. OJ TO JAK BĘDZIE I KASIA I ADAM TO TYLKO PATRZEĆ JAK MAŁE KRÓLICZKI PRZYJDĄ NA ŚWIAT;-))))JAKIE TY MASZ PIĘKNE WRZOSY, NIESAMOWITE;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jeszcze prezenty z wrześniowej rocznicy śluby...zasuszone na maksa:))))

      Usuń
  23. Qra kocham Cię za tego pustaka :)))))
    Kasia jest - the best !!! Czekam na Adama .
    Jak dalej będziesz się tak "rozkróliczać " to do wiosny będzie niezłe stadko :))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkie są śliczne i takie wiosenne aż miło na nie popatrzeć kiedy za oknem mróz, nie mam pojęcia jaki bo mój termometr poniżej zera wyblakł, może to i lepiej żyć w niepewności ;)

    Pozdrawiam gorąco i czekam na Adasia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. hahah ale sie usmialam, typowe Qrkowe poczucie humoru!:-))) Kasia jest super a okragla buzia Mimi hihi slodka! Czekamy na Adasia:-) Buzka

    OdpowiedzUsuń
  26. No normalnie mnożą się jak króliki , tylko jak jak to same dziewczyny, albo bury maczał w ty.... no .... nie palce ... albo partenogeneza ;)

    Król piękny :)))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. :)))
    też lubię te króliczki :)
    cudne są .... takie romantyczne :)
    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kasia trochę do mnie nie podobna . Ale ma mamową koronkę :))
    No tylko żeby Adaś był wypasiony i z wąsem.:))))

    OdpowiedzUsuń
  29. O Qrka ale określenie dla przyszłej królisi... pustak... cudne!
    No i proszę z takiego p......, powstała taka piękna panna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak widac, nawet tak niskie temperatury nie przeszkadzaja krolikom w "tworczej kopulacji". A moze wlasnie dlatego jest ich coraz wiecej, bo im ciemniej tym przyjemniej a w dwojke to zawsze jednak cieplej...no nie ? Pozdrawiam i juz jestem ciekawa nastepnego "kroliczego rzutu" ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Kasia jest urocza, fajnie wyglądają razem ale coś mi się wydaje, że Tuśka i Mimi będą zazdrosne o Adama :))) Oj coś mi się wydaje, że to dopiero początek króliczej przygody :)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Milutka ta Kasia.Ma cudną sukienkę,zazdroszczę.Koronki na dekoldzie?Tego jeszcze nie było!Elegantka jedna.Nie mam pojęcia o szyciu, więc podziwiam i podziwiam...Pozdrawiam w ten mrożny wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przesliczna!! Zreszta wszystkie sa urocze:))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  34. Przeuroczy Kasiulek! Tak z resztą jak i pozostałe :) No i co że się mnożą...żebyś widziała jak u mnie się mnożą.Tyle że te prawdziwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale fajna Kaśka!!! Super te Twoje królisie :D U mnie -17 :(
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  36. Przy tych wrzosach...ach, uczta dla oczu....pięknie Ci wychodzą te królicze dzieła:)
    Że z sercem szyte...to baaaardzo widać:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. ładne tworzysz Qurko króliczki...a może i Qurkę z czasem jeszcze jedną uszyjesz ?

    OdpowiedzUsuń
  38. Widzę, że wzięło Cię na całego kochana :) zakróliczyłaś się ;) ale to dobrze bo wychodzą Ci pięknie!! naprawdę!!
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama nie wiedziałam,że tyle frajdy mi to sprawi:))

      Usuń
  39. moja imienniczka :) do kompletu jakiegoś Pana Króliczka brakuje.
    ps. szkoda, że nie wciągnęłam Cię w zabawę.
    ps. jak można żyć beż TV?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można... nie miałam TV przez jakieś lat 20 ... teraz mam, ale nie mam nawyku, hi,hi ... i nawet jak sporadycznie teoretycznie coś sobie wynajdę to i tak zapomnę obejrzeć ...

      Usuń
  40. ....hihihi-można szyć króliki:))),wiosna szaleć a ogrodzie:))...czytać,wyszywać,słuchać muzyki,radia....mnóstwo fajnych rzeczy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w całej rozciągłości ... a i tak czasu ciągle za mało ... nie potrafię pojąć jak znajdują czas na swoje piękne działalności osoby oglądające tv ... chyba, że jednocześnie oglądają i robią, czego ja w zasadzie nie potrafię ... jedyne co mogę robić przy tv to na drutach...

      Usuń
    2. ja jeszcze przy tv,,,jak miałam,,robiłam xxxxx

      Usuń
  41. Cudna ta Kasia i jaka ma piekna niebieska sukienke :)
    u mnie etz zimno choc nie jets na minusie brrr ja czekam na gorące lato ktorego raczje w Irlandii sie nie doczekam

    OdpowiedzUsuń
  42. Ślicznotka Kasia :-) Przyszła właścicielka będzie na pewno zachwycona. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam jeszcze jedno pytanko, odnośnie wrzosów!!! Jak udało się tobie zachować tę soczystość barw????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co roku na moich parapetach zasuszam wrzosy...parapety ma od kaloryferów ciepłe...oczywiście kolor po suszeniu zależy od koloru pierwotnego wrzosów....podlewam je dość systematycznie..a po miesiącu coraz mniej,mniej..az całkowicie im odpuszczam.....wszystko jest łatwe-zachowuja zawsze kolor ..tylko jeden jest problem...koty.....ale o tym w następnym poście:))

      Usuń
  44. Moja imienniczka, więc musi być piękna! ;) Wszystkie Kasie to fajne dziewczyny! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. piękna, podziwiam i zazdroszczę weny :) ja z nadejściem mrozu zapadam w letarg. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo mnie korci tilda, tylko czas jakoś nie jest z gumy :((((((((((((
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. Dokładnie, wszystkie Kasie są fajne :) Koleżanki również. No i czekamy na kolegę :)
    Mam pytanie, które padło już pewnie sporo razy- skąd są takie cudne materiały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten niebieski materiał....sukienka..ostatni zakup z lumpeksu...a Mimi sukienka z pościeli-kupiona u Patti na Tęczowym:)

      Usuń
  48. Królisie zachwycające,zwłaszcza na tle wrzosów i doniczkowych koronek (niech żyje Ikea!). A Motylek ma rację, wizyty u Ciebie to sama przyjemność. Kiedyś dawno uszyłam córce Prosiaczka i nigdy potem nie wróciłam do gałgankowych zajęć, ale ta Twoja Kasia taka fajna, że zaczęłam się zastanawiać... Inspirujesz bardzo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie wróć do gałganków..tyle frajdy..i jeszcze relaks:))

      Usuń
  49. Qrko gratuluję, poszczęściło Ci się w moim małym losowanku :)
    Proszę o adres na maila

    Pozdrawiam, miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  50. HHmmmm w błękitnym przedpokoju powiadasz?To jak by musiała wyglądać taka do złotego się zastanawiam. Nic dziwnego, że cię króliko-mania ogarnęła bo są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kaśka jest super! Reszta towarzystwa też. I faktycznie faceta im brak. Królikoterapia to świetny pomysł na mrozy:))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Z przyjemnością przeczytałam Twojego posta i w sumie to się Ci nie dziwię bo jak króliki to i wiosna a tęskno za nią oj tęskno ... ach miałam jeszcze dopisać że świetnie Ci wychodzą :-) no ciekawa jestem Adama ?
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  53. Sie usmiałam z pustaka...Ty to masz pomysły! A Kasia bardzo sympatyczna!

    OdpowiedzUsuń
  54. Króliki odlotowe.Nie dość że śliczne, to w dodatku z bogatym wnętrzem;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ale urocze! Miło bardzo, gdy po wejściu wita taki długouch :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Prześliczne te króliczki! Takie urocze i słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Swietna jest, i te idealne wykonczenia koroneczki, serduszko wszystko pieknie sie komponuje.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  58. Królikarnia u Ciebie, aż miło. Choć właściwie dla mnie te akuratnie bardziej wyglądają na zajączki :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Qrko, podpowiedz mi , skąd Ty bierzesz takie piękne tkaniny..... Szukam pastelowych, wiosennych kolorów i wzorów i słabo mi to idzie.
    Króliczki piekne! :)

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak juz pisałam wyżej:ten niebieski materiał to letnia sukienka..ostatni zakup z lumpeksu...a Mimi sukienka z pościeli-kupiona u Patti na Tęczowym:

      Usuń
  60. Mimi faktycznie wyglada, ze bardzo jej smakuje! :-) Kasia jest urocza!!! Bardzo sie udala. Jestem ciekawa na Adasia :-) J.

    OdpowiedzUsuń
  61. Oj Qrko, powalasz mnie tymi królikami :) Wiesz jak bardzo kocham królisie, a twoje wprost idealnie trafiają w mój gust :) Masz niezwykle zdolne rączki!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  62. Oj moja droga:))zawstydzasz mnie:)))Ja moje króliki mam w głowie i jakoś trudno mi się do nich zabrac:))pozdrawiam i podziwiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  63. Narobiłaś mi śliczną Kasią smaka na szycie, a moja maszyna nadal szwankuje...

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥