piątek, 15 lutego 2013

Zgadnij ,gdzie jest....

    Burciu przeważnie nie przeszkadza mi w robótkach.....
Najczęściej woli parapety....wiadomo tam cieplutko...ale czy akuratnie wygodnie????
 
Jak widać pod głowę dobra i świeczka:)))
Czasem usiądzie obok mnie.....cichutko posapując,nie wydając żadnego zainteresowania tym co porabiam:
 
 Zachowanie mało kocie.....tyle wełny i....
i...nic!!! Żadnej chęci zabawy!!
 
Gdybym nie była sprawczynią prucia,to nie wiedziałabym w pewnym momencie,że pod stertą tej wełny jest jakiś futrzak-tylko odgłos znajomego chrapania by mi pomógł:)
Co innego Rysiek..
 
Każdy kłębek,każda niteczka idealna do zabawy:)))
Ale i chętny do pomocy....
Dlatego zastanawiam się ,czy oby tylko sobie będę mogła przypisać zrobienie moich pierwszych skarpet wg tutka Kreatywnej
Ponieważ u Krysi konkurs  
 
...zgłaszamy się z Burym:))
A propos!! Będąc z Ryśkiem u weterynarza-zobaczyłam to:
Cóż,muszę sobie kilka spraw w takim razie przemyśleć..hihihi
A w powietrzu czuć już wiosnę:))


77 komentarzy:

  1. Dobrze ze przeczytalam ta tablice, wiedzialam ze ze mna cos nie tak...No, teraz to jasna sprawa! ;)
    Mialam sobie wziasc kota zamiast pieska, pewnie mialabym juz pokazne zapasy kociorobionych skarpetek itp...A tak, zainteresowanie jest tylko wtedy, kiedy cos kielbaska pachnie, inaczej ani rusz, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihih:)) to bury widocznie jest psem:))

      Usuń
  2. hej kochana:***
    cudne zdjęcia, ach te kotki i wełenka:))) co za radość!
    no i tulipanki... też wczoraj dostałam:))) uwielbiam te kwiaty! buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Kociaki cudne. A ja w te pędy powinnam się udać do weterynarza. Pozdrawiam cieplutko, osiołek Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za umieszczenie informacji o Konkursie :-)
    Też już coś u nas w powietrzu wisi...
    Chyba wiosna ??
    Chyba koty trzeba zakwalifikować jako włóczkowe i niewłóczkowe :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to miło, gdy ktos Ci tak wiernie towarzyszy, jak Bury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadniesz dziś do mnie? Bo coś Cię ostatnio mało, buuuu, a ja dziś się chwalę czymś od Ciebie :)

      Usuń
  6. Słodki kociak i jak pomaga:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czyli mnie chyba też czeka wizyta u weterynarza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba sobie taki napis w domu powieszę ku przestrodze... Kwiatki cudne, jakie mają śliczne kolorki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Uffff.... uspokoiłam się.... nie jestem silna jak niedźwiedź ;)

    Kocie pomysły zawsze mnie fascynowały, najbardziej lubię jak moje kocisko próbuje wejść pod kołdrę (tak ok. 3-4 rano) najpierw trąca mnie łapą (w wiadomej sprawie - podnieś kołdrę) patrzy, patrzy... że niby to nie o niego chodzi.... myśli, zagląda, rozgląda się (nie wiadomo po co). Gdy już mam dość trzymania kołdry, przecież jest środek nocy, włazi, mości się i układa łeb, albo pół kota na moim ramieniu. No i śpij tu z takim. Ruszyć się nie można bo kot jak z procy wyskakuje, by po 20 minutach znów zacząć rytuał wchodzenia pod kołdrę....
    Normalnie uwielbiam koty.... można by pisać i pisać w nieskończoność...

    Wiosna czai się....

    Ściskam, przytulam i miziam :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne kociaki :) Uwielbiam ;)
    Ja mam tylko jedną kotę :) Kiedyś żywo interesowała się moimi niteczkami, teraz już jej się znudziło. Widocznie zbyt monotematyczna jestem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ha ha :) Ale fajny post wysmarowałaś. :) Pogoda ducha po jego przeczytaniu gwarantowana. Hm... ta świeczka pod głową to znak, że kot węch ćwiczy. Cynamon? Cytryna? Może trzeba spytać go o opinię? ;) Myślę, że Burciu specjalnie tej wełny nie ruszał, bo chciał poczekać, aż zwiniesz ją w kłębek. Bo co to za radość plątać to, co już prawie poplątane? ;))) Uścisków moc przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  12. U weta byłam, ale powiedział, ze mu raczej na mulicę wyglądam:)))
    Jasiek z takiej ilości luźnej włóczki już by pewnie jakiego chochoła zmajstrował:))
    Usciski i miziaki, trzymam kciuki za konkurs:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Przezabawny post, a z kocią pomocą z pewnością wygrasz ten konkurs :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mało kocie zachowanie znam też u swojego Kota, nazywanego w żartach Pies :-)
    ach te Koty
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Koty mają pomysły z chowaniem się. Ileż ja się mojej Ramony naszukałam...:)
    U nas też słońce przebija sie już nieśmiale.
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tam nie czuję wiosny. Nie mam czasu wąchać;) Przez Twoje tutki na nowo opanowało mnie decoupażowe szaleństwo. Nie śpię, nie sprzątam, nie gotuję, najchętniej bym nie pracowała, ale się nie da, tylko drukuję i kleję, wariatka:)))
    Uściski pełne wdzięczności przesyłam i życzenia miłego weekendu:)
    Ps. Koty cudowne:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. tabliczka z napisem super ,czytałam juz kiedyś gdzieś :)))
    Burciu the best :)) musiał byc zmeczony i to bardzo :)
    cudne tulipany :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj jak się uśmiałam z tej tabliczki! :D. Całe szczęście, że osiołki to bardzo miłe stworzenia ;). Tak nawiasem mówiąc to marzy mi się takowe stworzenie w stajence.
    Głaski dla Twoich futerek.
    Tulipany śliczne!
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  19. Rysiu jest cudny w swoim szaleństwie!!! Te skarpetki powinnaś nazwać na jego cześć.

    OdpowiedzUsuń
  20. zobacz... jak szybko mnie zdiagnozowałaś ... hehehe
    fajnie kociowi w tych nitkach ...
    buziaki Qurko

    OdpowiedzUsuń
  21. Tabliczka zabawna :)
    Szkoda tylko, że tej wiosny tak niewiele, u mnie śnieg wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  22. hehehe swietny post :-)
    buziole!

    OdpowiedzUsuń
  23. ...o to ja jestem takim osiołkiem... pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezmiennie podziwiam Twoje zdjęcia Qrko :) A wiosny wypatruję z utęsknieniem...

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiciulki ♥ do nas zagląda od kilku dni jakiś dzikusek :) Na kolacyjkę wpada, zagląda przez okna i czeka, aż mu coś wyniosę a potem znika :)
    A te kwiaty cudne tak bardzo trzeba mi wiosny, już zaraz bo niemoc mnie ogarnia.

    OdpowiedzUsuń
  26. Lecę głosować !!!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny ten tekst, daje do myślenia. Mój Kokon jak tylko zobaczy jakąś niteczkę to zaczyna tak wariować,że nici z robotą. Uwielbia leżeć na kaloryferze pod parapetem. Jak mu już tak mocno dogrzeje to kładzie się jal placek na podłodze i się studzi.

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajne te twoje pupilki :))) Moje kotki zaczęły już marcowanie i wciąż gdzieś znikają...:)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ach te Twoje kociaki, jeden lepszy od drugiego :) Rysiek to jest jednak ambitna bestia, żeby nawet na drugach robił?
    Zdjęcie tulipanów jest przepiękne!
    Co do informacji od weterynarza, to wiem na pewno że muszę się do niego zgłosić!!! boje się ylko, że mi ogon wyrośnie...

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne kocurki!
    Już wiem, co powiedzieć mężowi, kiedy wróci z pracy:)
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  31. kociaki cudne stworzenia:-) a z tej informacji wynika iż osioł jestem.... a myślałam że lis;-) pozdrawiam niebiesko :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. heheh-Widac jestem osłem !!!!i to przez duże OOO.Pozwoliłam sobie skopiować te tabliczkę.Pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  33. powodzenia w konkursie...
    Tacy pomocnicy to prawdziwy skarb... wiem coś o tym choć... czasami cieżko się pracuje jak elementy pracy znikają ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdjęcie tabliczki zapisane w moich zdjęciach:)))) Wydrukuję i powieszę na lodówce:)))))

    OdpowiedzUsuń
  35. No halo:)ale Ty właśnie u weterynarza to przeczytałaś,więc już trafiłaś w dobre ręce:)))))buziaczek:)żartowałam:)))idę zobaczyć gdzie Bury wylądował:)))

    OdpowiedzUsuń
  36. Moja Kota zjada nitki, włóczki i tasiemki...wciąga normalnie jak makaron;/

    OdpowiedzUsuń
  37. Te Twoje kocurki,jeden lepszy od drugiego :):)
    Tabliczka bardzo pasuje do mojej drugiej połowy,więc drukuję ,oprawiam w ramkę i stawiam u niego na nocnym stoliku.

    OdpowiedzUsuń
  38. trzymam kciuki!
    tulipanki... mmmmmmm... też mam♥

    OdpowiedzUsuń
  39. Odpowiedzi
    1. Qrczę... chciałam się wkleić pod propozycjami w sprawie nazewnictwa skarpetek, palec mi się omsknął na klawiaturze :)

      Usuń
  40. Uśmiałam się czytając tekst od weterynarza... Coś w tym jest :):) Tulipany?? ...jak ja je uwielbiam. Pięknie u Ciebie Qrko :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zawsze u Ciebie miło i radośnie i te koty w przeróżnych pozycjach:))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak patrzę na kwiaty to widzę i czuję wiosnę ale poza tym u mnie jej nie czuć, nadal zimowo...cudnego masz kotka...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  43. hahah nie wiem co skomentować czy kociaki w zmysłowej zasłonce z włóczki czy tabliczkę:d kwiaty cudne, już czuć wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Pocieszne te Twoje kociaki :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Tabliczka daje do myślenia, dzięki że ją publikujesz :o)

    OdpowiedzUsuń
  46. cudne koty a do weta muszę się w takim razie wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Super fotki kociaka we wloczce,fajna tabliczka.Milego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  48. Wełenka + kot = kreatywna twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
  49. jakich masz świetnych pomocników, nic dziwnego, ze Twoje prace powstają w tak ekspresowym tempie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Słodko wygląda kotek w tej wełnie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ach kociaki........ tak koty jak i psy- kocham, uwielbiam.......

    OdpowiedzUsuń
  52. Hahahah fajny napis, muszę mężowi pokazać !:))) A co do kociambrów to jak widać, zwierzęta tak jak i ludzie mają różnorakie charaktery :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Jestem oślicą, bez wątpienia!!!! Czasem wracam zmęczona nawet jak dwa psy, albo i dziesięć!!!!
    Znam ten zwierzęcy stupor, tak się jakoś zamyślają, że na nic nie reagują.

    OdpowiedzUsuń
  54. wychodzi na to , ze jestem oslem:))))niezle sie usmialam:) dzieki za poprawienie mi nastroju bo dzisiaj jakos pod psem;)Kaciak Twoj cudny:) Pozdrawiam przedwiosennie, u mnie dzisiaj bylo 15 stopni I sloneczko slicznie grzal, ale w nocy ma padac sniezek, takze wiosna jeszcze musi sie rozkrecic:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Chyba o mnie ten banerek...hi...hi...Kocurek super pomocnik...Buziaki pa...

    OdpowiedzUsuń
  56. zapraszam na link party :) będzie mi bardzo miło jeśli dołączysz ;)
    www.speckled-fawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  57. a ja po lekarzach chadzam...głupiutka:)
    Oj koty, kotki-nasze szczęścia!
    Buziaki, Qrko

    OdpowiedzUsuń
  58. Tak, tak Qro;trudno odmówić racji Twojemu weterynarzowi. Parę tysięcy lat koty się bez nich obywały i jakoś nie wyginęły :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ale Burciu cudny.. :) Piekne tulipany.. ;) Pozdrawiam, P.

    OdpowiedzUsuń
  60. dziś dzień Kota, uściskaj swoje niuńcie!

    OdpowiedzUsuń
  61. Kiedyś też byłam osłem a tablica by mi się przydała coby o tym pamiętać :) o tym, że to było kiedyś i mam nadzieję nie wróci

    OdpowiedzUsuń
  62. Fajne te kotki. Jak widac, podobnie jak ludzie, kazdy jest zupelnie inny, kazdy lubi cos innego :) Zycze milego weekendu, Jola

    OdpowiedzUsuń
  63. Miziaki dla Twoich kotków , z okazji dnia kota :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Witaj, posiadam książkę, w której jest między innymi szycie rolet. Napisz na maila: ivalia@gazeta.pl dokładnie co Ci jest potrzebne a ja sprawdzę i ewentualnie przeslę foty, lub skany :)
    Mój kocur tez jakby go nie było.
    Zazwyczaj.
    Ozywia się NIEZMIERNIE gdy rządzę w kuchni. Po czym nagle nie wiedzieć kiedy okazuje się że mam braki w aktualnie przygotowywanym obiadku... Ale generalnie spokony z niego gościu ;))

    OdpowiedzUsuń
  65. Jak ja tobie zazdroszczę tych kotków... ja tak uwielbiam i kocham koty...
    Niestety mój Antonio tydzień temu wpadł pod samochód... Nieszczęścia chodzą parami. W domu ciągle ktoś poważnie chory i jeszcze mój kotek... koszmar i płacz... chyba nigdy już nie wezmę kotka... mieszkam blisko drogi, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  66. To Rysiek w super formie :) ciesze sie, ze doszedl do siebie po operacji. Mojego juz za chwile czeka to samo. Moze i mi pan weterynaz pomoze z diagnoza ;)
    Bardzo dziekuje za kursik w robieniu szyldzikow, dobra jestes, ze dzielis sie z nami ta tajemnica :)
    Niezle ;) jakbys slyszala moje mysli ;) czego to ona jeszcze nie potrafi ?.. nie dziergala jeszcze skarpet..a tu prosze ;)
    :)

    OdpowiedzUsuń
  67. To ja chyba lekarza na weterynarza zmienić muszę!

    OdpowiedzUsuń
  68. A ja nie mogę zostawić robótki samopas... raz znalazłam szal w drugim pokoju pod komodą :)
    Pochwalę się urodzinowym łupem - 6 motków Himalaya Padisah - 3 zielono-niebieskie i 3 niebieskie... Już nie mam wymówki i chusty czas zacząć robić...

    OdpowiedzUsuń
  69. Fajne te twoje futrzaki, puszczki wprost do całowania i jest komu grzać zimne wieczory ;o))

    A u mnie też co kot to obyczaj. Najstarsza Fiona, to raczej typ księżnej Fiony z Bajki, która przyziemnymi rzeczami jak myszki czy zabawy w berka się nie kala, siedzi ogląda świat przez okno i podziwia ptaki ( w myślach je zapewne konsumując ). Fika to kot szwęda i typ "kota dworskiego", jeść spać, 4 razy na rekonesans na dwór i zwony jeść, spać, czasami ganianki za świerszczem czy motylkiem dla zdrowia. Bolesław, nasz król, to łobuz nieprzeciętny, i choć wszystkie koty jak zabieram się doszycia oblegają stół to MiśRyś jest najbardziej wytrwały, nieugięty i zawsze pomocny, zawsze, o każdej porze dnia i nocy :o)))i pomimo słusznej wagi ( prawie 5,5 kg ) ma więcej energii niż obie kocurzyce razem, a słodziak z niego nieprzeciętny, jak chce od niego buziak to się zawstydza mój miś i chowa łepek, ehhh opowiadania można by pisać.

    Pozdrawiam i zapraszam czasami w odwiedziny, Ania

    OdpowiedzUsuń
  70. Qrko, coś mi się zdaje, że bywamy w tej samej lecznicy dla zwierząt... Ale heca. :)

    Pozdrawiam Cię z bardzo niedaleka. :) Jaki ten świat malutki...

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥