piątek, 20 lutego 2015

Jeszcze ciepły..

  Kiedy we środę poczułam...a właściwie nie poczułam nogi-myślałam,że już wszystko będzie dobrze:) Tak też w swej naiwności przeforsowałam kikutka..i teraz z bólem muszę siedzieć w domu...
I tak dryptam ...a właściwie powłóczę Qrzymi  nóżkami - i to bezkarnie do południa w pidżamce:))
    Prześwietlenie nic nie wykazało....we wtorek umówiona wizyta u chirurga....
Ale dzięki temu mogłam się zabrać za szydełko:))
 
Szydełko z tych dużych-nr6
a materiał-to sznurek grubość 2mm
Skończyłam 20minut temu-jeszcze nie jest dobrze naciągnięty...
Mój sznurkowy dywanik:))
Taki mi się akuratnie marzył od kilku miesięcy:))
Pierwszy powstał latem ze starych prześcieradeł
 
 
W praktyce sprawdzał się świetnie:)-Gdy tylko się ubrudził -lądował do pralki:)
 Potem zobaczyłam u Ewy dywanik ze sznurka-tylko grubszego-i to mnie zainspirowało do poszukiwań:)
Mój nowy -sznurkowy-nie jest bawełniany-ale mam nadzieję ,że również zda egzamin:))
 Jak widać szydełko nie schowane-produkcja będzie nadal trwać:))

54 komentarze:

  1. Zdrowia życzę!
    Świetny jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi się taki marzył...ale niestety przy takiej liczbie zwierzaków jak u mnie najlepszą alternatywą jest goła podłoga. Ale bardzo mi się podoba. I kociambry z poprzedniedo posta też.

    OdpowiedzUsuń
  3. Qrko ja wczoraj też skończyłam dywanik do salonu. 125cm średnicy i cieszę się z niego jak dziecko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepięknie Ci się udał koronkowy dywanik, super. Może masz naderwane ścięgno lub zapalenie jakiejś głębokiej żyły.
    Kochana zdrówka życzę i szybkiej diagnozy to połowa wyleczenia

    OdpowiedzUsuń
  5. Łaaaaaaaaaaaaaaaaaaałłłłłłłłłłłłłłłłłł dywanik genialny, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Współczuję kontuzji i życzę szybkiego powrotu do zdrówka :)
    Dywanik cudo :))
    Pozdrawiam , Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę... ładny wyszedł. Nóżkę trzymaj w cieple...

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny dywanik...w pierwszym momencie pomyślałam, że to serwetka ;) Zdrowia życzę, choć widzę, że takie siedzenie w domu owocuje pięknymi pracami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny ten dywanik, naprawdę cudo :)
    Dużo zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo zdrówka życzę! A dywanik prześliczny wyszedł :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. wiele zdrowia i dalszych pieknych dziergadeł:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczna serweta dywanik. Ja od dłuższego czasu myślę o zrobieniu sobie dywanika, ale prostego...takiego bym w życiu nie zrobiła...

    Życzę, by nogi powróciły do formy.....

    OdpowiedzUsuń
  13. Pracowita z ciebie pszczółka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Taki dywanik wygląda ślicznie:)))Pozdrawiam i zdrówka życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Niech Qrze nóżki zdrowieją a Qrze rączki dziergają takie cudeńka. Dywaniki genialne!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. REwelacyjny taki dywanik :) też bym chciała taki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Qrko, przepiękny dywanik! Widziałam w sieci różne takie sznurkowo-szydełkowe i zachwycałam się nimi :)
    Zdrowiej szybko! :*
    Aha, nawiązując do poprzedniego posta - wcale się nie dziwię, że tak Cię kochają za ciągły uśmiech. :))) Jak Ty to robisz, że uśmiech z buzi Ci nie złazi? :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Przede wszystkim duzo zdrowia !!!!!!!!!!!!!!!!! dywan rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Rewelacja! A jaki piękny wzór! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. O!!! Bardzo piekny! Tez mi sie marzy taki szydelkowy dywanik. Mam nadzieje, ze sie kiedys "zmusze" do jego produkcji :) A Tobie zycze wszystkiego dobrego - duzo zdrowia! Jola

    OdpowiedzUsuń
  21. Sliczny.
    Nich te kurze lapki sobie nie robia jaj i wracaja do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  22. REWELACJA!!!! Świetny ten dywanik! Ja sama chodzę koło tematu, ale... Kiedyś widziałam na jednym z blogów dywanik z pociętych podkoszulków. Też świetny. Masz zdolne łapki. A nóżki niech zdrowieją:))) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki materiał też brałam pod uwagę-ale nawet w lumpku nie znajdowałam podkoszulek-a biel ,bieli bieli równa:))))

      Usuń
  23. Zdrowiej a dywaniki pięknie wyglądają. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Qrko, smutno ze znów borykasz się z bólem. Zdrówka Ci zyczę bo niebawem wiosenne spacery, tuz, tuż więc dbaj o nogę. Dywanik zachwycający i juz sobie myślę ze moze się w przyszłości uśmiechne do Ciebie taki. Można?

    OdpowiedzUsuń
  25. Dywanik jest zachwycająco piękny. Szkoda tylko, za powstał w takich okolicznościach!!!
    Pozdrawiam, Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  26. przeuroczy ten dywanik, jak ja bym chciała robić takie piękne rzeczy jak Ty, pozdrawiam, El

    OdpowiedzUsuń
  27. Rewelacyjny ! A Ty Qrko zdrowiej :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Osz qrczaki... Fajny ten dywanik. Gdzie się taki sznurek kupuje? Rynce mnie już świerzbią :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo fajne te dywaniki :)
    Dużo zdrówka dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  30. Dywanik na szydełku! Nie uwierzyłabym gdybym nie zobaczyła nanim stolika. Na pierwszych zdjęciach wygląda tak niepozornie, ot serwetka, ale jak tylko doszłam z oglądaniem i czytaniem do zdjęcia ze stolikiem, to padłam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Wracaj do zdrówka Qrko! Dywanik- Rewelacja:) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  32. W pierwszej chwili pomyślałam, że to serwetka-obrusik z kordonka, tak delikatnie ten sznureczek wygląda, że do głowy mi nie przyszło, że to podłogowy dywanik. Śliczny niezwykle! Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu na sprawności nóżkowej.

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetnie ci wyszedł, fajny cienki sznurek, czy to poliestrowy? Ja też zrobiłam jeden mały dywanik z wzoru serwetkowego.
    Te wzory cudnie wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety poliester-chociaż na podłodze wygląda ekstra...bałam się jednak grubego sznura

      Usuń
  34. No ja nie mogę! Coś c u d o w n e g o!

    OdpowiedzUsuń
  35. wyszedł piękny wzór,świetny!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Dbaj o siebie kochana....Zdrowia życzę...Wyszło super....Pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękny :) I jeszcze moje ulubione ananaski. Też mi się przymierzam do wydziergania dywanika, ale na razie muszę odgipsować rekę. Zdrowiej szybko! Jednak bolaca noga ma tę wyższość nad połamaną ręką, że dziergać można ;)
    Wszelkiej pomyślności :)

    OdpowiedzUsuń
  38. zrobiłam sobie parę lat temu taki dywanik ze sznurka,ale zabiła moją miłośc do niego częstotliwość z jaką trzeba go było prać,bo biały sznurek brudził się mega szybko:)))

    OdpowiedzUsuń
  39. Wyjątkowy taki przez siebie zrobiony!

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudo! Doskonały dywanik :-) Zakochałam się ...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wspaniały:) ach... jak Ci zazdraszczam Qureczko:) może mnie to zmobilizuję i za rok albo dwa tez sobie zrobię;)
    Dbaj o się :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dywanik mnie powalił,jest przepiękny! I dziękuję gdyż właśnie Qrko wypełniłaś mi łepetynę pomysłem na prezent urodzinowy dla mej przyjaciółki. Szybkiego powrotu do zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
  43. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Qrko! Niemożliwa jesteś - kolejny CUDNY projekt! Śliczny ten dywanik! I dużo zdrówka, dbaj o siebie!! U mnie kolana odmówiły współpracy podczas prób biegania:))) Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  45. Qrko- przede wszystkim powrotu do zdrowia. Od dłuższego czasu myślę o takim dywaniku i chyba jego czas nadchodzi. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  46. o Qrko on jest cudny , zdrówka życzę !

    OdpowiedzUsuń
  47. Ale wspaniały dywanik! Zakochałam się w nim po prostu...

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥