wtorek, 9 lutego 2016

100gram lenistwa...

    Kiedy minął styczeń??? U mnie właściwie pod hasłem przeziębienia i lenistwa....
Z przyjaciółmi udało nam się wyrwać styczniowi jeden weekend i spędziliśmy go na Kaszubach .
Przy okazji zwiedziliśmy Szymbark....polecam:)
Trochę historii:

Trochę ciekawostek-najdłuższa deska i stół-nie mój mąż:)))
i trochę zabawy-dom do góry "nogami"
 
Kiedy wróciliśmy do domu-zimnica-w domu akuratnie tylko 11 stopni....i niestety powaliło mnie choróbsko....ono przywlekło lenistwo....brakuje mi słońca,więc leń jakoś trwa nadal....
Ale ,żeby nie było że tak całkiem nic nie robiłam to pokażę szal - z niecałych 100g lnu litewskiego
Cienizna nad cieniznami))
wzór niedźwiedzie łapy:)
Szal idealny na "wyjście"...i na letnie upały
Ten dla przyjaciółki... w wersji śliwkowej do pokazania,,,,brak zdjęć:))kilka chust i i szal do zblokowania:((((no lenistwo -mówiłam przecież:))

48 komentarzy:

  1. Piękny szal, cieniutki, zwiewny niczym cudnie utkana pajęczyna. Masz Qurko wielki talent. W Szymbarku byłam kilka razy i ciepło wspominam tamte chwile. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pikne widoki,chusta przepikna,niestety tak nie unie robic na drutach.Co do chorobska,mysle ze jij przeszlo,pozdrawiam serdecznie irena

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowny ten szal! Lekki jak piórko, jak mgiełka...
    Lubię takie wyjazdowe weekendy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. SZymbark tez widziałm byłam i na głowie chodziłam ;)))

    chusta cudna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szal jak zawsze jak lekkie babie lato :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam kilogram lenistwa i nie wiem jak przegonić.Szal cudny i ten przecudny kolor, marzenie.Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Rany, jak Ty robisz takie mgiełki? To już wymaga perfekcji w opanowaniu szydełka, zazdroszczę. Przecudna chusta! Życzę zdrówka! (u nas też ostatnio zaraza).

    OdpowiedzUsuń
  8. Szymbark odwiedziliśmy kilka lat temu i miło wspominamy to miejsce.A szal taki delikatny i przepiękny jest:) pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie cudo... przepiękny zwiewny szal :-) Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. można powiedzieć, że byłaś w moich stronach :-) Znałam właściciela.
    Szal cudny

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawdziwa z Ciebie Arachne, szal jak pajęczynka.
    Szkoda, że twórca Szymbarka już nie żyje, to był wspaniały człowiek.
    Cudownie opowiadał o swojej pasji i tak wiele zdobił dla pamięci o Polonii, tej z Syberii, jak i innych części świata.

    OdpowiedzUsuń
  12. Qrko, kolejny przepiękny szal w Twoim wykonaniu, ten to dopiero mgiełka....cieniusieńki jak pajęczynka, cudny :))
    Mam nadzieję, że już wszystkie przeziębienia przepędzone i zdrówko dopisuje. Buziaki serdeczne, Agness <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdróweczka Ci życzę :)))
    przepiękny szal:))

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy tam nie byłam.Szal piękny.
    Ja też mam choróbsko i lenia.
    zdrówka i aby do wiosny.
    buziole

    OdpowiedzUsuń
  15. W Szymbarku byłam, bo mam blisko. ;)
    A szal wspaniały, jak lawendowa mgiełka!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę tam pojechać. A chusta jest przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne są te Twoje chusty - mgiełki. Czarodziejskie ręce masz do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chusta przepiękna...a w taki domku "do góry nogami" spacerowałam, wrażenia niesamowite

    OdpowiedzUsuń
  19. Kilka lat temu byłam w Szymbarku. Chusta świetna:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli to lenistwo stworzyło tę urokliwą mgieł ke, to chciałabym mieć takiego lenia.Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szal śliczny jak koronki:))))Pozdrawiam i zdrowia życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Len estoński powiadasz? Ja nie znaju takiego czegoś, a to takie piękne! Uruchamiam google;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poprawiłam-litewski-wysłałam ci maila:))

      Usuń
  23. i nawet śnieg na zdjęciach widzę - a u nas w górach nie ma po nim ani śladu ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Szymbark - najdłuższa deska na świecie :)
    Szal cudowny - lawendowa mgiełka! Och, jak chciałabym umieć się tak lenić jak Ty :P
    Szybko wracaj Qrko do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  25. Szymbark, mam ok. 100km i aż wstyd,że jeszcze tam nie byłam.
    Szal bardzo Śliczny.
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię Kaszuby. Szal niesamowity jak mgiełka aż wierzyć sie nie chce ze to len ?

    OdpowiedzUsuń
  27. Na południowym zachodzie pokażę Wam ciekawostki. Przyjeżdżajcie. Pajęczyna piękna i ten kolor.... :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj Qrko! Szal prześliczny.. Dużo zdrówka i pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawa jestem tego domku do góry nogami nigdy nie byłam.
    Z lenistwem to i ja walczę, ale na kolorowo. Twój pajęczy szal prześliczny.
    Zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawe to 100 gram lenistwa:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczny szal . Widać wyprawa się udała bo ciekawe miejsca pokazujesz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam Szymbark. Nigdy nie byłam w zimie a to idealna pora żeby zdać sobie sprawę jak wyglądał transport na Syberię i dom Sybiraka właśnie :)
    Szal jak mgiełka, zachwycający

    OdpowiedzUsuń
  33. Ach te Twoje szale-mgiełki! Eteryczne i boskie!

    OdpowiedzUsuń
  34. Kurko, moja chusta od Ciebie jest niezastąpiona, uwielbiam ją, ale ten szal ... Dech zapiera ta pajęczynka! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Szal delikatny jak pajęczyna. Aż bałabym się go dotknąć :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękny szal! Delikatny i romantyczny w swojej lekkości :)
    Kaszuby od dawna na mojej liście miejsc do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  37. no proszę tak blisko mnie byliście;)

    OdpowiedzUsuń
  38. W takim odwróconym domku moja Natalka szalała nad morzem, ja sobie odmówiłam tej atrakcji, bo mam słabą głowę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny szal, jak poranna rosa. Taki delikatny, zwiewny. Do domku na pewno nie weszłabym, bo na pewno oszalałabym. Od wielu lat żadnej karuzeli, wysokości i itp. Pozdrawiam cieplutko Kaśka.

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam te Twoje chusty niczym pajęczyny, piękne, zwiewne, delikatne! Zdrówka życzę i przesyłam dużo dobrej energii! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  41. Oj te Twoje szale,ledwo muśnięte,delikatne,zwiewne...

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudowny jest ten szal, oczu nie mogę od niego oderwać.. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  43. mnie też czas pędzi. Styczeń śmignął. Teraz luty... Dobrze że udało Ci się wyrwać na wycieczkę. Mam nadzieję że ze zdrowiem już ok. Pozdrowienia z Przytulnego.

    OdpowiedzUsuń
  44. Numerek dotarł. Jest aquratny :) Niezwłocznie został przylepiony do drzwi. Wygląda bosko.

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥