sobota, 1 października 2011

..jesienne inspiracje z NITRO:)

....Tak czasem myślę,że niedługo nie będę mogła trafić do furtki...tak wszystko zarośnie:))
 ...kocham winobluszcz i wszelkie inne pnącza,których mam sporo nasadzonych w ogrodzie:)
 
A dziś rano przywitała mnie w ogrodzie mgła...
Było tak cieplutko,że w szlafroku powędrowałam  na spacer między moje jesienne krzaczory..
 Dalie już przekwitają,jednak wciąż zachwycają swym urokiem
Aronia ma jak co roku pięknie przebarwione liście..
 
I chyba właśnie za kolor liści lubię jesień w moim ogrodzie:)
..przy drewutni trzeba chyba zacząć chodzić w kasku....tak mocno sypią się ze starego drzewa orzechy..a w tym roku są naprawdę dorodne:))
..............****..............
Ale teraz przebój tego sezonu!!!!
Niejedna z nas tęsknie spoglądała na Citra Solv ...wiadomo u nas nie do dostania:((
Okazało się ,że pewna dobra duszyczka wpadła na pomysł,czym można go zastąpić!!! A jest to zwyczajny rozpuszczalnik NITRO!!!
Już wcześniej podziękowałam  Agnieszce za ten prosty pomysł. Jednak dopiero jak go wypróbowała Penelopa nabrałam odwagi ,aby poczynić pierwsze kroki:)
Na pierwszy rzut poszedł jak zwykle woreczek...
 Nie obyło się bez problemów...moja drukarka jest atramentowa...nie nadaje się...wszystkie wydruki dostałam od przyjaciółki...ale tylko czarno-białe....
Na kolejny ogień poszła mini torebusia:)
i z drugiej strony...
  Tak jak pisałam jest maluteńka....akuratnie na jeden wrzosik..
 
Transfer jest odporny na pranie...:))
             
 Przepraszam za tę mnogość zdjęć,ale nie mogła się oprzeć....
AGNIESZKO jeszcze raz dziękuję za ten wynalazek:))))
Następnym razem pokażę co dostałam od Bree i Anetki:))))
Pozdrawiam i miłego dnia:))

55 komentarzy:

  1. Ogród prawdziwie czarodziejski :)
    Też lubię te jesienne kolory....

    woreczki śliczne ..... jeszcze tą metodą nie próbowałam ale po takiej rekomendacji warto spróbować :)

    pozdrawiam słonecznie i życzę udanego wekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesień w ogrodzie jest piękna ale mnie nastraja smutno, bo czuję przemijanie.Mój ogród też mieni się paletą żółto czerwonych barw ale mi jest szkoda lata.Tak już mam.
    Tak patrzę na te twoje wydruki i mam chęć w końcu spróbować :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha:) Pierwszy dzień października:) A na dworze lato:) Pięknie u Ciebie w ogrodzie Qrko! Prace Twoje jak zawsze zachwycające:) - czytałam o tej metodzie z Nitro, wydaje się być rzeczywiście godna polecenia..

    OdpowiedzUsuń
  4. a u mnie na osiedlu nie wiem co się dziej, liście nie żółkną ale jakby je zjadło jakieś paskudztwo kurczą się i odpadają

    Piękne wyroby

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia z ogrodu! Też uwielbiam winobluszcz.
    Woreczek wyszedł pięknie, czytałam o nitro, ale też mam atramentówkę i na razie nie próbowałam.
    Pozdrawiam i radości z jesieni życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogrod jak z bajki piekny w cudwnych kolorach.
    Woreczek fantastyczny
    Miego dnia

    OdpowiedzUsuń
  7. Tajemniczy ogród,cudownie!Nawet nie wiesz ile bym dała,żebym mogła przechadzać się po tak pięknym ogrodzie.Niestety nawet widok z balkonu mam mizerny.
    Fantastyczny jest ten specyfik którym ozdobiłaś torebki,czy mozna go dostać w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak liście o tej porze roku są przepiękne!W Twoim ogrodzie istne szaleństwo barw!A z tym transferem skoro już tyle osób spróbowało to i ja się może skuszę!Miłego weekendu!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. nadal nie mogę uwierzyć,ze ten wynalazek dziala:)swietna torba i naniesione wydruki:)lilijka jest cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny jest Twój jesienny ogród;-)
    Ja też uwielbiam pnącza,a winobluszcz szczególnie za jego cudnej urody jesienne kolory.
    Transferowe torebeczki rewelacyjne!!!!!!!!!!!!
    Pozdrowienia i udanego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ladne,musze tez sprobowac?pozdrowienia irena

    OdpowiedzUsuń
  12. Ogladając zdjęcia czuję się jak w zaczarowanym ogrodzie - cudownie!
    Te kolory i tajemniczy nastrój świetnie uchwyciłaś na zdjęciach. Śliczne transfery - pewnie będę musiała wymienić drukarkę albo poprosić jakąś dobrą duszyczkę o wydruk laserowy.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne widoki z ogrodu :)Bluszcz wspaniały....

    Pomysł z nitro godny uwagi ;) Muszę poszperać i doczytać co i jak :)
    Torebunia piękna :) jak wszystko u Ciebie zresztą, co tu dużo gadać :)))
    Pozdrawiam cieplusio :*
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj...druga fota jest wspaniała ( z o grodu )...
    piękna torebusia...niestety do robienia nadruku jeszcze nie dorosłam mimo swoich latek dojrzałych zresztą...hihi
    miłego dzionka
    zapraszam na mój blog i czekam na Twój adres by wysłać Ci małe cóś !

    OdpowiedzUsuń
  15. DZIĘKUJE WAM BARDZO:)
    ASIU...CTRA NIE MOŻNA DOSTAĆ...JA STOSOWAŁAM ROZPUSZCZALNIK NITRO..DOSTĘPNY WSZĘDZIE:))
    aga-NAWET SIE NIE WAŻ!!!!ZAPACH NIEDOZWOLONY W CIĄŻY!!!
    DOKŁADNA INSTRUKCJA Z NITRO U PENELOPY:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny ten bluszcz, zasadziłam taki na balkonie, teraz jest pięknie czerwony.

    OdpowiedzUsuń
  17. O rany jaki ty masz cudny ten ogrod, szkoda ze fotka nie pokazuje calosci, widok z rana cudny.
    Woreczki wyszly super :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozpuszczalnik nitro okazuje się hitem tej jesieni. Ale cóż się dziwić. Tani, dostępny i do tego skuteczny. Grzech nie spróbować. Zwłaszcza, gdy się ozdabia tak piękne przedmiociki.
    A wrzesień w tym roku nas rzeczywiście rozpieszcza...

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam winobluszcze jesienią, sama w ogrodzie nie mam, ale mam je dookoła domu, na działkach nieużytkach niczyich:D Są piękne, bardzo, a na dodatek mają tę zaletę, że nikt o nie nie dba, nie stawia podpórek, a one same pną się gdzie chcą...
    A co do Nitro...właśnie czekam na zwykły dzień tygodnia, żeby poeksperymantować, jak w miarę luźniej w domu będzie...bo coś czuję, że ten smród opanuje nie tylko moją piwnicę, ale i całe piętro domu:D
    Śliczne prace!

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj widzę cię okiem wyobrażni w koszulinie i z rozwianym włosem:)Ogród bajkowy,a napisy wyszły świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Poranne mgly, tajemniczy winobluszcz, bajkowy ogrod...bo tylko takie asocjacje mi przychodza do glowy kiedy ogladam te zdjecia :)
    Narazie jednak, to ja do takiego ogrodu tylko sobie powzdychac moge hmmmm......

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowna jesień zawitała do Twojego ogrodu :)) Torebeczki super, też czytałam o tej metodzie i nie powiem kusi bardzo :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Normalnie zaczarowany ogrod, pieknie tam masz.
    A pomysl z rozpuszczalnikiem dzis wlasnie testowalam, jest swietny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne kolory panują w Twoim ogrodzie. Patrzę i patrzę na te Twoje napisy i może skuszę się na jakiś na mojej skrzynce:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie zarośnięty ogród :) Ja również lubię pnącza mój domek obrasta głównie fasola ozdobna, która jest mało wymagająca i kwitnie całe lato i jesień. A torba choć mała to nadrabia urokiem koronki.
    Pozdrawiam serdecznie>

    OdpowiedzUsuń
  26. Ogrod piekny,przepelniony mnostwem barw.Ja tez uwielbiam pnacza,ale niestety takowych za bardzo nie posiadam ,bo dom wynajmowany,a wlasciciel lubi tylko trawe i kamienie.A woreczki cudne,tez bym tak chciala,ale coz moja drukarka tez atramentowa:(
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. musze sie rozejrzec czy jest nitro w italii, byloby fajnie nie musiec szukac citro slow (ktorego w it nie moge dostac).
    A ogrod masz cudowny Beatko, chwale go za kazdym razem gdy pokazujesz zdjecia:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. No proszę, Nitro robi furorę. Niedługo w budowlanych marketach zaczną się ustawiać kolejki do półki z rozpuszczalnikami :)
    Ale co się dziwić skoro takie piękne prace z tego wychodzą.
    Nie gniewajcie się, ale chciałabym tylko przypomnieć, że Nitro to dość szkodliwa substancja, dlatego warto pracę z nim prowadzić w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, zakładać rękawiczki (wysusza skórę), nie inhalować się zapachem (wątpliwa przyjemność dla nosa). I absolutnie nie w ciąży!
    W skład Nitro wchodzi aceton i toluen. Sam aceton również nadaje się do przenoszenia wydruków, choć efekty są mniej wyraźne niż w przypadku Nitro.
    Pozdrawiam i życzę wielu miłych chwil z transferem :)

    P.S. Ogródek masz uroczy!

    OdpowiedzUsuń
  29. Qrko, furtkę masz przepiękną! Cudne te pnącza przebarwiające się jesienią, u nas podobne klimaty tylko wszystko jeszcze młode. Dalie też kończą swój żywot i ostatnie okazy kwitną.
    Z nitro już czytałam wcześniej ale czasu brak mi ostatnio na cokolwiek - Twoje woreczki rewelacyjnie wyszły!
    buziaki ślę,

    OdpowiedzUsuń
  30. Torba świetna, ale ten OGRÓD.... cudo... uwielbiam takie chaszcze, dzicz wszechobecną i tę winorośl... zupełnie jak w ogrodzie mojego dzieciństwa. Dzikie wino obrastało .caaaaaały dom. Prze-cu-dnie!!!!!

    Ściskam Kochana i idę się "ponatychać" cudną aurą w Twoim ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak w czarodziejskim gaju!!! Pieknie kochana w tym Twoim ogrodzie!
    Woreczek i torba swietne! Czyli co na atramentowce nie moge? W ogole nie moge? Tez z tym Citro slawnym?? Eh!

    Pozdrawiam i delektuj sie tym Twoim gajem! :)

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
  32. Taka jesień to sama przyjemność:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam pnące rośliny, bo nadają ogrodom niesamowicie magiczny wygląd! A jak jeszcze zaczyna się jesień - cudownie! A wiesz, ze dziś też cykałam fotki winorośli? :)

    A za informację o nitro stokrotnie dziękuję - ja nie trafiłam do tej pory na takie informacje, dlatego skaczę wręcz z uciechy - muszę koniecznie wypróbować, no muszę!!!!

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  34. pierwsze zdjęcie jest cudowne - taką jesień mogłabym oglądać codziennie :)
    muszę poszukać takiego kolorowego winobluszczu na balkon, bo mam ale zielony

    torba piękna - mam niestety drukarkę atramentową, więc muszę poczekać na wydruki z laserówki pracowej ;)
    a żeby się nie naćpać, to będę przenosić wydruki na balkonie :)
    pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  35. ależ u Ciebie jest urokliwie... niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. och, jak dobrze ze są zamienniki do transferu, strasznie mi się podobają
    takie prace, choc sama jeszcze nie miałam odwagi spróbować sama :):):)
    Ja juz od dawna Ciebie ,,podglądam,,:)
    Juz się cieszę na wymiankę, chociaz mam stresa ogromnego, czy trafię w Twój gust :):)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. DZIEWCZYNY BARDZO DZIĘKUJE ZA WSZELKIE POCHWAŁY OGRODU...:))))
    AGNIESZKO,BARDZO DZIĘKUJE ZA OSTRZEŻENIA O PRACY Z NITRO....JA WSZELKA OSTROŻNOŚĆ ZACHOWAŁAM...NIE PISAŁAM O TYM ,BO WYDAWAŁO MI SIĘ TO OCZYWISTE...Z TEGO POWODU,KILKA KOMENTARZY WCZEŚNIEJ OSTRZEGŁAM CIĘŻARNĄ:))))
    MIŁEGO SZALEŃSTWA Z NITRO...PÓKI POGODA..NA ŚWIEŻYM POWIETRZU:))
    IZARY..NO TO JA PRZYZNAM SIĘ ,ŻE TEZ MAM STRESA:))

    OdpowiedzUsuń
  39. Mogę powiedzieć tylko jedno, PIĘKNIE u Ciebie!!! marzy mi się brodzenie wśród mgły w piżamie ;) a woreczek bossski!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Zazdroszczę pięknego ogrodu - u mnie w koło domu tylko piach... piach... piach... Co do nitro - widziałam opis u Penelopy - wypróbowałam -działa :) Świetny patent :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Tajemniczy ogród-zazdroszcze tyle zieleni.
    Woreczek i torba super wyszly. Nitro mam ale drukarki niet :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękne te ogrodowe zdjęcia :)) Dzięki za pomysł z nitro :))

    OdpowiedzUsuń
  43. Droga Qrko, oczywiście możesz sobie skopiować obrazek z mojego bloga :) A twoje pnącza są fantastyczne, jak w tajemniczym ogrodzie :) A nitro - w życiu bym na to nie wpadła! Muszę przy okazji wypróbować ten pomysł :) Buziole.

    OdpowiedzUsuń
  44. jesień w ogrodzie cudna...torba super..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Jak w czarodziejskim ogrodzie:)uwielbiam pnącza:))nadają ogrodowi tajemniczości:)))Nitro wypróbowałam i też mi się podoba:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Muszę przyznać,że Twój ogród mnie zauroczył:) dziś cały dzień spędziłam w swoim rodzinnym ogrodzie, to cudowne chwile:)
    woreczek jak zwykle boski,ja chyba nigdy nie załapię tego drukowania na tkaninach:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  47. Tak cudowną jesień mogłabym zbierać garściami i wciąż byłoby mało :) A ten patent z nitro muszę w końcu wypróbować :) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  48. Qurko, jak to dobrze ,że takimi świetnymi pomysłami, Blogerki dzielą się ze światem.
    Dziękuję za przydatną wskazówkę.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ależ u Ciebie pięknie, pomysłowo, inspirująco,klimatycznie,stylowo, profesjonalnie (zdjęcia i nie tylko), aż nie chce się stad wychodzić:)
    Dzięki za bezcenne rady.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  50. ja chce taką torbę !!:):)
    szczególnie ze moje rzygody z nitro zkonczyly się tylko smrodem i wielkim bólem głowy :/

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  51. Z przyjemnością wpadam i zostaję u Ciebie.Twój ogród wygląda magicznie.Mam także posadzony winobluszcz lecz zamierzam przecieść go kiedys na pergole,które póki co sa tylko w mojej głowie.Worczki ,prace twe super.Bardzo zaochotowalam na zrobienie czegoś w tym stylu,jednak na razie nie umię szyć.ale pierwsze kroki poczyniłam -tzn.z zeszłym roku kupiłam maszynę-hi hi.Pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  52. kochana ty mi napisz, czy te wszystkie wydruki to na papierze transferowym do prasowania??? Czy to musi być laserówka???
    Normalnie zawsze się zachwycam ale nie wiem jak to ugryźć :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  53. dobra kochana przeczytałam poprzedni post :):):) heheh zaległości nadrabiam :):):) Twój instruktarz cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Czytałam o tym odkryciu u Penelopy. Rewelacja. Idealnie pasuje torebeczka do wrzosów, a ogród drugie zdjęcie bajkowe :)

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥