niedziela, 4 marca 2012

Wiosennie

  W zeszłą niedzielę odwiedzając OBI natrafiłam na nie:
 
Od wczoraj zaczęły się rozwijać...
i pachną...
Wybrałam akuratnie tę doniczkę,gdyż dostrzegłam ,że z jednej cebulki wychodzi dodatkowy pączek...ale jakże się dziś roześmiałam w duchu...z każdej cebulki wychodzi dodatkowy pąk...w sumie 6!!!!
moja mała namiastka wiosny na parapecie:
oraz eksperymentalna hodowla datur....w tygodniu może przesadzę je już do osobnych doniczek
a na koniec.....nowy gość na tarasie...zdjęcia fatalne...robione przez szybę i wieczorem
Piękny  Ryszard,prawda?

piątek, 2 marca 2012

Babskie pogaduchy:))

    Przyjaciółki mąż jest w sanatorium.....chata wolna!!!!!! Ponieważ dziś wieczorkiem każdej z nas akuratnie pasuje..postanowiłyśmy zrobić sobie babskie spotkanie:)) Mamy taka pięcioosobową ekipę kobitek i raz na jakiś czas organizujemy takie pogaduszki:)) Bez dzieci....bo są dorosłe.....bez mężów...bo wieczorkiem pójdą na basen...
Razem z Kasia postanowiłyśmy pozostałym trzem dziewczynom zrobić niespodziankę:))
Uszyłyśmy woreczki z ich inicjałami...a w środku....
Małe domowe SPA własnej roboty"))
Mamy nadzieję,że będą zadowolone:))
Zapach lawendy jest wprost oszałamiający:))Zarówno soli do kąpieli:
Jak i musujących babeczek do kąpieli:)
Szybciutko wszystko pakuję i zmykam:))))

czwartek, 1 marca 2012

Za(Gail)iłam się:))

  Chyba wiele z nas zakochała się w chustach Gail.Lata temu sztrykowałam....ale nie miałam pojęcia jak zabrać się za takie cóś....Co najgorsze w żaden sposób nie mogłam rozszyfrować wszelakich schematów....jak bardzo było to dla mnie trudne....można było zobaczyć akuratnie  TU ,..kiedy okazało się, że robię tylko połowę wzoru....o błędach nie wspomnę:) I prawdopodobnie trwałoby to bez końca ,gdyby nie pomoc dwóch kochanych dziewczyn:))
Moje babole wychwyciła od razu  Maja ,która zresztą podała mi wcześniej namiar na stronę Maknety ze schematem....oraz Ula.Gdyby nie pomoc ich obu.....szkoda gadać:))) Dziewczyny,bardzo wam dziękuję za cierpliwość:))
Pierwsza powstała siwa-jaśniutka:)...ileż ja się jej naprułam ....
Powędrowała w prezencie do mojej teściowej,która bardzo lubi wszelkie otulacze:)
kolejną skończyłam wczoraj.....jest w brązach..czy u mnie zostanie nie wiem:))
W jej przypadku wykorzystałam pomysł Izy,aby stworzyć dodatkowo środkowe oczko...dzięki temu nie ma takiej ogromnej dziury...powstającej przy podwójnych narzutach:))
Zakochałam się w tych chustach:))...Mój mąż patrzy na mnie tak jakoś dziwnie....jak na starą babcię dłubiącą na drutach....a ja zawzięcie się nie poddaję:))
Powiem wam jedno...robienie tych chust uzależnia:)))).....a na drutach mam kolejną...w błękitach:)))

poniedziałek, 20 lutego 2012

Pomocnik..

Nie wiem jak wy-ale ja nie lubię prasować:((
Tak jestem Qrą Domową,,,,,Mój mężuś ciężko pracuje.....a ja co? Nie prasuje mu koszul.,ani spodni,ani...no nic!!! :)Kiedy piorę pościel bardzo dokładnie i prościutko rozwieszam ją na suszarce..W ten sposób odpada mi również jej prasowanie. A ręczniki...taaaa.. w tej dziedzinie akurat czasem mam pomocnika..Koks bardzo sobie upodobał parapety..
 i to  czasem w najmniej odpowiednim miejscu o czym można było się przekonać TUTAJ.... bo przecież nie wystarczy cieplutki parapecik...a ręcznik..biały..czyściutki-.to nie łaska?
 A na wszelkie uwagi reaguje na mnie karcącym spojrzeniem..i kto tu kogo wychowuje??
 Zresztą na pewno uważa,iż robi za przemiła maglownicę...szkoda tylko,że często po takiej pomocy pranie zamiast do szafy - znów ląduje w pralce:))
..............................................**************..................................
A pozostając w temacie pomocnika... z mej przepastnej piwnicy swego czasu wytelepałam to cóś:
 Ponieważ był odrobinę za szeroki-został po bokach przycięty
a potem to już wiadomo....

Brakuje mu jeszcze kółek-dzięki czemu będzie bardziej mobilny...i co najważniejsze wyższy...i zasłoni gniazdko)
Ostatnio dostałam maila z zapytaniem czy robię podłużne blaszki....no nie...do wczoraj nie:))
Powiem szczerze,ze ta blaszka skradła moje serce:))))
A o salwy śmiechu doprowadziła mnie metamorfoza tej misy....
Nie dałam podkładu...i zeszła prawie cała farba:)))
Misa już w trakcie poprawek:))
No to lecę....maluję szafkę w wiatrołapie:))
Dziś dostałam zawieszki...więc przypominam jeszcze o CANDY:))

środa, 15 lutego 2012

Zawieszki:)

Pisałam ostatnio jak miłą miałam niespodziankę natrafiwszy  na firmę: 
 
Ich zawieszki są wprost śliczne,mnogość wzorów..i cena -to atuty ,którym trudno się oprzeć:))
Ja akuratnie nie oparłam się:)
Oczywiście znajdziecie tam też inne  piękne przedmioty pomocne np.do produkcji biżuterii. Są też cudne zegarki...pozwoliłam sobie ukraść..hihihi...te zdjęcia z ich strony:))Popatrzcie same:
Dzięki uprzejmości  firmy BEADS mam dla was obiecaną niespodziankę:)
Ponieważ 19 lutego mija rok jak prowadzę tego bloga -myślę ,że będzie to świetna okazja aby obdarowacć was taki cudeńkami,spójrzcie na niektóre z nich:
Są one idealne do naszycia na wszelkiego rodzaju zawieszki,woreczki,Tildy,króliki....oj można by wymieniać:))

Czyż nie są słodkie?
Na pewno każda z was znajdzie na nie swój własny ,niepowtarzalny pomysł:)
 
 To co?Są chętne?Jeśli tak to czekam. Oczywiście to tylko mikroskopijny wycinek tego,co dla was przygotowaliśmy. Zasady jak zawsze....:)  Proszę o podlinkowanie tego zdjęcia:)
 
Oczywiście dołączę też coś od siebie:))) Wyniki 15.03.2012r
To zapraszam na kawkę ,naleweczkę wg przepisu Madzi....pycha:))...Rozsiądźcie się wygodnie i zajrzyjcie na stronę BEADS...Któraś z was stanie się szczęśliwą posiadaczką tych cudności....a resztę...zapraszam na zakupy:))
ANONIMOWE OSOBY KONIECZNIE PROSZĘ O ADRES MAILOWY:)))INACZEJ NIE WEZMĘ ICH POD UWAGĘ-aby potem ułatwić sobie przy losowaniu pracę-będę je zwyczajnie kasować:)))
Lista zamknięta(15.03.-godz.10:30)