Byliśmy wczoraj popołudniu w szpitalu u Babci...możliwe,że dziś wyjdzie...okazało się powodem tych strasznym duszności i niewydolności w oddychaniu było .....zapalenie płuc!!!!
By wiedziała ,że na Nią czekaliśmy...jeszcze wczoraj szybciutko na powitanie uszyłam jej imię....
Było z tym sporo pracy...chylę czoła przed dziewczynami,które tworzą takie literki:)))
Beatkowi rodzice to Adam i Kasia,stąd akuratnie te literki w imieniu w innym kolorze:))
Był sernik na powitanie-zachcianki pociążowe dla mamy.
Były....
Była też radość i ulga,...
Była też w tym dniu najważniejsza osóbka..Była też najważniejsza informacja:
Beatka jest zdrowa!!
Będzie miejmy nadzieję już tylko dobrze!!
Baaaaa!!Bardzo dobrze!!!!

Bardzo wszystkim dziękuję za te wszystkie słowa otuchy...
Był to dla nas wyczerpujący emocjonalnie czas ..Będac już w domku zasnęłam na kanapie oglądając film...