poniedziałek, 7 listopada 2022

Jesiennie z kotami

 No lubię jesień, zwłaszcza te słoneczną... A dziś wschód był akuratnie oszałamiający... Pomarańczowy... Tak się na niego zapatrzyłam, że w ogóle nie zauważyłam Tosi na stole... 😂


Pod stołem Teodor... W lutym minie 4lata jak do nas przyszedł.
Niestety w styczniu naszą rodzinkę opuścił Bury.. Zachorowal na chłoniaka 😓


A dwa tygodnie pozniej Rysiu nie obudził się z narkozy po usunieciu kolejnych zębów 😓.


Ach... Bardzo za nimi tęsknię....
Spokojnego tygodnia




13 komentarzy:

  1. To przykre jak sie traci ukochane zwierzę do którego człowiek się tak przywiazuje...niestety zwierzaki chorują jak ludzie..Ale masz wspomnienia i na pewno fotki :)
    Wspaniały obrus widzę w kuchni na stole ,sama robilas? Ten abażur tez jest cudny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obrus z lumpka, a abażur już własna produkcja ♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że ja też nie mam szczęścia do lumpa, pięknie to wygląda.

      Usuń
  3. Ślicznie u Ciebie:)))smutno że kotki odeszły..Pozdrawiam serdeczni!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Smutno, że zwierzaczki odchodzą. Po stracie naszej Tosi postanowiłam, że już nie chcę. Ślicznie masz w kuchni. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym chętnie przygarnęła kolejne.. Ale Teodor nie pozwala 😂😂

      Usuń
  5. Piękne , klimatyczne wnętrze. Zawsze po odejściu jest pustka w domu. Pozdrawiam serdecznie 🌺🌺🥰

    OdpowiedzUsuń
  6. A u nas po długiej nieobecności kotów w naszym domu znowu zagościł ten mięciutki zwierzaczek :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasze zwierzęta traktuje jak członków rodziny. Odchodzenie ich, to zawsze ogromna strata...

    OdpowiedzUsuń

♥♥♥✿DZIĘKUJĘ✿♥♥♥