czwartek, 3 maja 2012

No to wstałam...

Dziś odpoczywam!!!!  Wczoraj jakieś galery sobie wymyśliłam.... A właściwie to wszystko przez to,
że opadły mi rence...bo jak one-te ludzie brudzo!!!!!.... mogłam śmiało sobie zanucić  akuratniePIOSENKĘ. Cały dzień prałam,szorowałam, myłam lustra,podłogi ,schody,chodniki...robiłam remanent w szafach....ufffff....w między czasie kolejne zamówienia w Qrniku,na drutach..ale tylko ździebko....
A rano przed 5 Bury przyszedł do czyściutkiej wypicowanej sypialni i powiedział:
-Wstawaj matka -głodny jestem,miski puste,..no i datury byś w ogrodzie podlała...a i jeszcze pranie nastaw....masz drugą taryfę jeszcze dwie godziny...więc migusiem ...ale to raz raz...
-Ale ja dzisiaj odpoczywam!!!!!
-Napełnienie mojego brzuszka to sama przyjemność!!!!Tylko o Koksiku nie zapomnij!!!!
 -No i Rysiek może wpadnie.....
 -Jak nie- to poradzę sobie z nadwyżką:))))
No to wstałam.....ogród rankiem też się budzi...pierwsze promyki słońca...
 
 Jaskry od kilku dni pomieszkują na tarasie...lubią chłód...kwitną obficie:)
Podobnie jak i jabłoń rajska:)
i niezapominajki...mokre od rosy.....i podlewania:))
A wśród nich oszałamia zapachem i bielą tawuła:)
Wstyd się przyznać-ale kiedyś jej nie lubiłam!
 
 Jest taka delikatna:))
 ..................................******************........................................
Kolejne zamówienia powędrowały do dziewczyn:
Asia zamówiła u mnie króla:
 Elegancik w żabotach:)
 Miał być w spodenkach...Qrczaki szyłam je pierwszy raz:))ale starałam się jak mogłam:)
Aby nie było mu zimno dostał na drogę sweterek
Wygląda na zadowolonego:
Pod szyją apaszka:)...no mówiłam ,że elegancik....no i jeszcze jeden sweterek:
Pojechał w towarzystwie dwóch rozrabiaków:
 i poduszki..miała być z klatką:
...i druga strona:
Plus szyldzik:
Joasiu,dziękuję:)))
.............................*****************.................................
Miałam jeszcze dość duże zamówienie na szyldy..ponad 20 sztuk
 tu tył woreczków..grafika jak dobrze pamiętam od Foxy
Pani Aldona z siostrą zadowolone:))
Dostałam też zdjęcie pokazujące szyldy w akcji:))
 
 Pięknie się zadomowiły..Pani Aldono-jeszcze raz dziękuję:))
...............................*****************.............................
Kolejna wysyłka powędrowała do Snow:
Były to numerki na dwie komódki:)
Ponoć się podobają:)))))
SNOW-bardzo dziękuję:)
A na warsztacie dziesiątki kolejnych...proszę o cierpliwość....:))))
No to idę leniuchować...A właściwie już zaczęłam...mąż właśnie rozwiesza pranie...a ja leżę pod kocykiem...ech życie:))
Popołudniu grill u przyjaciół:))

sobota, 28 kwietnia 2012

Napawam się..

OSTRZEŻENIE!!!! MAKABRYCZNA ILOŚĆ ZDJĘĆ:))

W tym roku postanowiliśmy zostać w domu...  Pogoda jest cudna...w tej chwili na termometrze 29,5stopnia...w cieniu....choć nie przepadam za upałami..to po takiej pogodzie jak była...wydaje mi się ta temperatura akuratna.
Wiosna w ogrodzie szaleje...a ja się nią napawam..i taki mam zamiar przez całą majówkę..
Powoli niezapominajki opanowują każdy zakątek ...
 

W wiszącym donicach całkowicie zużyła mi się mata kokosowa..miałam kupić nową...ale przyjaciółka podcinała brzózki...

 
   Muszę przyznać,że nie jest to najłatwiejsze zajęcie....wymagają jeszcze poprawki,,,ale dopiero w poniedziałek jadę po kolejną porcje patolków...
Porzeczki kwitną:
Biedronki pracują:)..
Moje ukochane paprotki..wszędobylskie..migusiem się rozwijają
O tulipanach nie wspomnę..chociaż u mnie to dopiero skromne początki....
a inne czekają już w kolejce...
Niestety migdałek ma tylko z 6-8 pączków....
Bardzo lubię też parzydło leśne...kwitnie razem z piwoniami..tworząc piękny duet bukietowy:
No i jeszcze pąki wczesnej piwonii :
A na koniec pokażę jak optycznie można zwiększyć nieduży ogród...
Dobrze jest do tego wykorzystać stare niepotrzebne lustra....te za kilka tygodni będzie bardziej -zwłaszcza przy gruncie zarośnięte-i zupełnie wprowadzi iluzję głębi i dodatkowych metrów...i podwaja bez pracy ilość kwitnących roślin:)))))
Te stoi w rogu działki..pod sosną:
Tu to co widać za zieloną choinka..czyli ziemia,trawa,dom...to tylko odbicie:)):
   Jest tylko jedno ale...czasem wiem ,że jestem sama na ogrodzie...i nagle!!!!....ło matko...przestraszam się własnego odbicia..hihihi..Na zimę zostają w ogrodzie...spróbujcie,,,naprawdę warto!!!
..................................................***************.........................................................
Tu tawułka..za dwa dni będzie biała jak mleczna pianka:
Hortensja pnąca po przesadzeniu i rozczłonowaniu na trzy części.....zaczęła rosnąc...chyba to miejsce jej lepiej pasuje:)
 Ach...idę napawać się dalej..
 czeka...konewka leżaczek....i źródełko...
No i wiadomo,gdzie Bury -tam i Koks.....czyli na KOMPOŚCIE:))
 I JEDYNY MINUS WIOSNY:
...ale mam i na to sposób!!!!!

czwartek, 26 kwietnia 2012

Jaskry

   Wiedziałam ,że na jednym się nie skończy...(Qrczaki mi powiedziały:)))
 Do kolekcji  dołączył kolejne dwa...
I ciemniejszy....
 Kiedy byłam na rynku..  ich uroda i cena dały mi akuratnie jednobrzmiące polecenie...wracamy razem!!!!
Ciekawe....
...ile ich jeszcze przytacham do domu..hihihi
Przepadłam z kretesem....
Czasem ktoś się mnie pyta,czy nie szkoda mi wydawać tyle pieniędzy na rośliny
 Taaaaa.....
....i pomyśleć,że takie cudo można mieć z pół paczki papierosów.....
                   ............................................**************.................................
A na koniec Bury...upatrzył sobie na spanie : 
 
....KOMPOST!!!!!!