czwartek, 13 grudnia 2012

Worek pełen.....

  Cóż,urlop mężowski się skończył...a półki nieskończone....ale o mały włos w ogóle by ich jeszcze nie było..
 No- ale już szlifowanie,bejcowanie sama mogę sobie zapodać...tylko akuratnie chwilowo czasu i ochoty brak:((
 
Na razie są w stanie surowym...ale ja już mam gdzie ustawiać swoje wszędobylskie świece:)))
Napis HOME dostałam jako przemiły gratis do zamówienia innego-SWEET DREAMS-do sypialni))
Kupiłam go od Ani .
Wczoraj wieczorkiem skończyłam też z resztki niebieskości,które miałam w koszu Entrelak- wg wskazówek Kryski 
Krysiu-jesteś wielka..tutek jest cudny i prosty.
Chusta jeszcze niezblokowana:))
Oczywiście na drugiej półce ,po przeciwnej stronie też świeczki:))))
..........................................********...................................
U nas zima na całego.....Ale jakby ktoś chciał odpocząć po notorycznym odśnieżaniu...to zapraszam....
-na ławeczkę
-na hamaczek??
 -a może na któreś z krzesełek??

No cóż mogę powiedzieć??...zima nie tylko drogowców zaskoczyła:))
.......................................*********.............................
A teraz pochwalę się co do narzuty dołączyła mi Madzia:
Wszystkie drobiazgi były pięknie zapakowane:
A w środku????
Same cudeńka:)
Madzia własnoręcznie tę śnieżynkę wyszywała...co za precyzja:))
Piękne pudełeczko..aż żal mi go używać...
A w środku:
 
 oraz zawieszki,
 
które wiszą już sobie na karniszu:
 Nawet moje koty dostały szmaciane cukieraski do zabawy:)
Dostałam też śliczny magazyn..pełen inspiracji:
 
aaaa!!.. i ta cudna serwetka na stole to też od Madzi!!!
I jak ja się za to wszystko odwdzięczę???
Madziu bardzo ci dziękuję.....!!!!!!!!!!!!
 A na  koniec Burciu...specjalnie na zmówienie Aluchy:))
 
och jak dobrze mieć takie ciepłe akcenty w domciu...bo poza nim już -9..i wciąż spada!!


poniedziałek, 10 grudnia 2012

Szaro,biało,myszowato...

  W piątek  wieczorem jak zaczęło padać..
...tak w sobotę rano ciężko było się wygramolić z domu:)))
Choć ogólnie nie przepadam za zimą..to pierwszy taki większy śnieg zawsze mnie cieszy:)
 Wszędzie jest tak czyściutko:))
Taka pogoda sprzyja akuratnie kolejnym dziergadełkom:
Zrobiłam kolejnej przyjaciółce gaila...tym razem w szarościach:
... cieniowanych szarościach:
Ale też szlifuję swoje umiejętności szydełkowe:)) Powstały kolejne śnieżynki...które nota bene uwielbiam!!!
KLIK na wzorek
 
Ostatnio zrobiłam kilka dla mojej Brzuchatej Kasi ...i jak zobaczyłam je u niej w oknie...to od razu dostałam motorek w łapkach....ja też tak chcę:)))))
robi się je szybciutko..sama przyjemność...a ten wzorek wyjątkowo przypadł mi do serducha.
 No i jeszcze tylko pokażę mychę ,która się u nas zalęgła...ale na szczęście nie na długo!!
Maleństwo jest mimo obecności kotów bezstresowe
uśmiechnięte...
 
 z nadzieją patrzące w przyszłość..hihihi zupełnie jak matka-pseudostworzycielka:))
Nawet Ryśkowe oblizywanie się na jej widok nie zbiło ją z pantałyku:))
 Myszka ma w środku wszyty plastikowy pojemniczek...po jajku niespodziance..wypełniony ryżem i przy poszturchnięciu przez kotka wydaje fajne odgłosy:))

   Lecę do miasta..zachciało mi się półek w salonie...a mąż ostatni dzień ma urlop:))No i potem do Qrnika...bo mnóstwo szyldów mam do zrobienia:)
Dziękuję wszystkim za miłe komentarze:))
Ściskam z mroźnego Pomorza:)).
..mam nadzieję ,że dokarmiacie ptaszki....u nas wariactwo ptasie trwa...wszystko jest tak przysypane,że trzeba im koniecznie pomagać!!!

wtorek, 4 grudnia 2012

Odrzucona-a jednak szczęśliwa:))

         W zeszłym roku akuratnie prawie o tej samej porze napisałam takie oto słowa:
  Tak wiele osób tu zagląda.tak wiele miłych słów. Ale im więcej osób-tym większa potrzeba z mojej strony aby was o coś prosić.(...)
Tak jak pisałam ostatnio,czasem niektóre z was piszą do mnie w sprawie szyldzików lub innych, małych drobiazgów.Jeśli mogę- to wówczas zgadzam się na wymiankę.Czasem sama na jakąś się zapiszę:)Dlatego kilka osób wie-bo zawsze-no, prawie zawsze im o tym piszę,że nie obchodzę świąt.Dlatego nie biorę udziału w żadnych świątecznych candy,nie robię ozdób związanych ze świętami....i co dla mnie jest naturalne sama w prezencie od nikogo takich bym nie chciała dostać:)) Stąd moja prośba: zbliżają się święta i wiem ,że mnóstwo osób będzie chciało mi złożyć życzenia:)
Bardzo proszę o nieskładanie mi życzeń świątecznych:))
Z góry dziękuję za wszelkie miłe życzenia i słowa,ale proszę uszanować moją prośbę:)) 
Ponieważ w ciągu tego roku przybyło tu sporo nowych gości -postanowiłam tę moją prośbę ponowić:))
A tak poz tym to jakaś taka zawzięta króliczyca mi wyszła....:))..ta mina...te złośliwości pod moim adresem,że za mało ćwiczę i wyginam ciało...Co???Myśli ,że jak gacie koronkowe nosi-to już jej wszystko można???I że może nie szanować matki-stworzycielki??
Na szczęście ta druga już mniej się mnie czepia...
Za to poczuła miętę do Rudego...cóż bez wzajemności...została brutalnie potraktowana i odrzucona...
Od razu przypomniała mi się MIMI-klik i jej stosunki z Burym...
Chociaż obie jakoś tak chyba się polubiły..
Kiedy dowiedziały się o podróży do nowego domu...postanowiły jeszcze na pożegnanie trochę poplotkować..wymienić się telefonami....
Śnieżynka jednak nie kryła radości z nowych perspektyw:
 
Czy nowy właściciel ją przytuli?... Obiecałam jej ,że tak....
-Rysiu,nie zapomnę Cię kochany....będę tęsknić!!!Pa kochany!!!!Zawsze będziesz moją pierwszą miłością!!!Moja niedobra ruda kizia-mizia:))



piątek, 30 listopada 2012

Na chłodne wieczory

   Przede wszystkim ,to Rysiek prosił podziękować za wsparcie i tyle głosów!!!Jego samoocena wzrosła o niebo!!!!!!!!!!!
Teraz leży rozpostarty jak basza...mruczy zakopany w pled- i mimo szarugi i śniegu z deszczem postanowił się akuratnie tą aurą w ogóle nie przejmować:)
 
No właśnie wczoraj skończyłam pled:) cieplutki ,dość spory//około 220x170
Nawet szybko się go robiło..zaczęłam około 10.11:))))
Wieczorem przyjemnie się nim opatulić:
A w dzień ,dzięki dużej ilości bieli ładnie rozjaśnia salon:
Chyba bardziej podoba mi się na tej "lewej" stronie..
 
 ........................************.........................
Będąc w temacie pledów,narzut...to jakiś czas temu Madzia postanowiła sprzedać tę piękną narzutę...
Jako ich maniaczka..śmiało mogę powiedzieć,że jestem narzuto-obrusoholiczką:)))...nie zastanawiałam się ani chwili!!!
Zwłaszcza ,że już kiedyś kupiłam prawdziwe cudo-KLIK od Madzi:))
Kupiłam ją z myślą o sypialni:

Może w końcu zmobilizuję się do jej remontu...ale tymczasem popatrzę sobie jeszcze na nią:)
Ale!!!!!! Madzia Szalona dołączyła do przesyłki całą furę cudnych prezentów!!!!
Ale o nich osobny post!!!!!! Madziu dziękuję!!!!!
A na Qrzym warsztacie m.in.:
 szafki sztuk 3 do przebielenia!!
oraz:

Łożesz....ale śnieg za oknem pada!!!!